Real Sociedad minimalnie pokonuje rywali z Athletic Bilbao i awansuje do finału Pucharu Króla
Mikel Oyarzabal wykorzystal rzut karny w końcówce spotkania i zapewnił Real Sociedad awans do finału Copa del Rey po wygranej 1 do 0 z baskijskimi rywalami Athletic Bilbao w środę, co dało 2 do 0 w dwumeczu półfinałowym.
Amerykański trener Pellegrino Matarazzo odwrócił losy La Real od momentu przybycia w grudniu i jego zespół zmierzy się z Atletico Madryt w finale w Sewilli 18 kwietnia, po tym jak wyeliminowali Barcelonę.
Posiadając już 1 do 0 z pierwszego meczu na San Mames Athleticu, Real Sociedad prezentował solidną grę na Reale Arena i wyeliminował 24.krotnych zwycięzców.
Bardzo dumny z tego co chłopcy zrobili w ciągu ostatnich dwóch miesięcy, to naprawdę niesamowite, powiedział Matarazzo.
Nasz pierwszy mecz był 4 stycznia i właśnie dotarliśmy do finału pucharu.
Piłka którą gramy jest skuteczna i chcemy kontynuować, jesteśmy w finale i chcemy go wygrać.
Real Sociedad nie przegrał w ostatnich 10 derbach u siebie z Athletic, których pokonali w finale 2020 roku, i rzadko pozwalał na utratę przewagi.
Myślę że posiadanie jednego gola przewagi pomogło, dobrze kontrolowaliśmy tempo, stwierdził obrońca Real Sociedad Jon Martin dla Movistar.
Nie chcieliśmy wiele się dziać i poradziliśmy sobie dobrze.
La Real dominował w napiętej pierwszej połowie, z Carlosem Solerem najbliżej gola. Jego wolny skierowany w górny róg został wybity na aut przez bramkarza Athletic Alexa Padillę.
Zespół Matarazzo miał więcej posiadania piłki i cofnął rywali, choć bez tworzenia wielu okazji.
Obrońca Athletic Aitor Paredes zablokował w ostatniej chwili strzał byłego gracza Valencii Solera, a Goncalo Guedes trafił w siatkę z boku bramki.
Zespół Ernesto Valverde poprawił się w drugiej połowie i zaczął zagrażać La Real, choć bez czystych sytuacji.
Alejandro Berenguer chybił obok bramki po podaniu od Inakiego Williamsa na skraju pola karnego.
Los Leones brakowało groźnego hiszpańskiego skrzydłowego Nico Williamsa, który pauzuje nieokreślony czas z problemem w pachwinie.
Oyarzabal pieczętuje zwycięstwo
Mecz rozstrzygnął się z rzutu karnego gdy Inigo Ruiz de Galarreta z Athletic pociągnął za koszulkę Yangel Herrera gdy ten próbował skoczyć w polu karnym.
Po sprawdzeniu VAR sędzia podyktował jedenastkę a hiszpański napastnik Oyarzabal spokojnie oszukał Padillę w 87 minucie.
Mikel Vesga mógł wyrównać dla Athletic w doliczonym czasie gdy nacierali z impetem ale bramkarz Real Sociedad Unai Marrero obronił nogą i zapewnił drużynie wyjazd do Andaluzji.
To było zacięte spotkanie, baskijskie derby, powiedział Valverde.
Mieliśmy jasną szansę na końcu, mogliśmy wrócić do gry ale tak się nie stało.
Islandzki napastnik Orri Oskarsson mógł powiększyć prowadzenie La Real na finiszu ale głową trafił w słupek, choć to nie miało znaczenia.
Czuję się okropnie, to wstyd, chcieliśmy dotrzeć do tego finału w Sewilli, nie wiem nawet co powiedzieć, stwierdził napastnik Athletic Williams dla Movistar.
Przy karnych takie szarpanie jest w każdej sytuacji w polu karnym, przy rogach, i jest bardzo trudno to przyjąć.