Real Betis zapewnił sobie awans do Ligi Mistrzów po ciasnym zwycięstwie nad Elche osłabionym do dziesięciu graczy
Wiedząc że wygrana zagwarantuje im miejsce w pierwszej piątce, gospodarze najlepiej jak mogli rozpoczęli mecz strzelając gola już w dziewiątej minucie gdy Cucho Hernández precyzyjnie umieścił piłkę w dolnym rogu bramki z dystansu poza polem karnym.
Antony zmarnował okazję na podwyższenie prowadzenia natomiast gracze Edera Sarabii którzy wieczorem zaczynali tuż poza strefą spadkową mieli problemy z wywarciem wpływu na przebieg spotkania.
Ich wyrównanie cztery minuty przed przerwą nadeszło zupełnie niespodziewanie. Hector Fort wypożyczony z Barcelony to on trafił idealnie w górny róg z bliska swoim drugim ligowym golem w tym sezonie.
To dało przyjezdnym przewagę ale Andre Silva i Aleix Febas zaprzepaścili dwie wielke szanse podczas gdy Grady Diangana kontrowersyjnie stracił gola za ręką w akcji poprzedzającej tuż przed końcem pierwszej połowy.
Wszystkie nadzieje gości na drugiego gola prawie wygasły gdy Leo Petrot został odesłany do szatni wkrótce po wznowieniu gry obrońca ujrzał czerwoną kartkę za niebezpieczny wślizg wysoko gdzie przesunął korkami po nodze Antony'ego.
To otworzyło drogę drużynie Manuela Pellegriniego do odzyskania prowadzenia a Hernández widział jak jego główka zostaje odbita w poprzeczkę zanim Giovani Lo Celso oddał strzał który łatwo obronił bramkarz.
Betis przegrał tylko jeden z ostatnich dziewięciu domowych starć i mieli pół godziny na znalezienie zwycięskiego gola.
Potrzebowało zaledwie ośmiu minut bo Pablo Fornals przerwał dwumiesięczną suszę potężnym uderzeniem z dystansu które wleciało w górny róg.
Od tego momentu zapowiadały się bramki z Abde Ezzalzouli powstrzymanym przez bramkarza Matías Dituro po szybkiej kontrze a po tym jak Álvaro Rodríguez chybił nad bramką z drugiej strony Isco nie trafił w piłkę z bliska.
Elche wprowadził falę ofensywnych rezerwowych próbując uniknąć trzeciego meczu bez zwycięstwa ale niedokładne wykończenie było ich zgubą.
Tak niesamowita jest sytuacja spadkowa w La Liga że mogą znaleźć się w strefie spadkowej do następnego meczu z Getafe w niedzielę podczas gdy Real Betis który mógł dodać trzeciego gola przez Hernándeza w doliczonym czasie przedłużył serię bez porażki do siedmiu spotkań.