Real Betis odrabia wczesną stratę i remisuje w pierwszym meczu ćwierćfinału z Bragą

Real Betis odrabia wczesną stratę i remisuje w pierwszym meczu ćwierćfinału z Bragą

Gospodarze zaczęli ostro i od razu naciskali na obronę Betisu. Po zaledwie trzech minutach Pau Lopez dokonał świetnej interwencji, by powstrzymać kapitana Bragi Ricardo Hortę przed bardzo wczesnym prowadzeniem.

Tymczasem Lopez nie miał szans na następny strzał Bragi tuż po tym, gdy rzut rożny Diego Rodriguesa trafił do Floriana Grillitscha przy bliższym słupku, a Austriak znakomicie wykończył akcję, zdobywając trzeciego gola w sezonie.

Na moment Betis myślał, że natychmiast wyrównał, gdy Marc Bartra wpakował piłkę do siatki z bliska, ale gol został od razu anulowany za spalonego. 

Bartra znów poczuł frustrację niedługo po połowie pierwszej połowy, gdy jego mocny strzał głową trafił w słupek, zanim Lukas Hornicek musiał interweniować, by zablokować Abde Ezzalzouliego przed wyrównaniem.

Heliopolitańczycy nabierali tempa w miarę upływu pierwszej połowy, a jedynie fantastyczna parada Hornicka powstrzymała Cucho Hernandeza przed wyrównaniem po 37 minutach.

Mimo to ekipa Manuela Pellegriniego w końcu wyrównała kwadrans po przerwie. Po faulu Jeana-Baptiste Gorby'ego na Ezzalzoulim w polu karnym sędzia Felix Zwayer bez wahania podyktował rzut karny, a Hernandez pewnie wykorzystał jedenastkę.

Końcówka spotkania była napięta, obie drużyny wiedziały, że drugie gola mogłoby być decydujące.

Ostatecznie, mimo wysiłków obu ekip, nie padł zwycięski gol. Wszystko rozstrzygnie się w Sewilli za tydzień, a zwycięzca tej pary zmierzy się w półfinale z Freiburgiem lub Celta Vigo.