Nowa Zelandia jakością gry udowodniła, że należy jej się miejsce w Pucharze Świata, mówi trener
W swoim pierwszym meczu mundialu w grupie G Iran aż dwukrotnie musiał odrabiać straty, by doprowadzić do remisu w emocjonującym spotkaniu. Dwie bramki dla Nowej Zelandii zdobył Elijah Just.
Bazeley powiedział: "To może być nasz najlepszy występ w historii, a przynajmniej od kiedy jestem związany z All Whites, co jest długim okresem."
"Ogólnie rzecz biorąc, sądziłem, że to był naprawdę mocny występ i myślę, że pokazaliśmy światu kim jesteśmy i kim są nasi zawodnicy."
Remis oznacza, że wszystkie cztery drużyny w grupie mają po jednym punkcie po tym, jak Belgia zremisowała 1-1 z Egiptem wcześniej w poniedziałek.
Oznacza to również, że Nowa Zelandia, która jest po raz trzeci na mistrzostwach, wciąż nie wygrała żadnego meczu w Pucharze Świata po siedmiu spotkaniach.
Bazeley stwierdził, że jego drużyna stworzyła wystarczająco wiele dobrych momentów, aby wydrzeć zwycięstwo, ale przyznał, że boli fakt, iż byli tak blisko tego upragnionego triumfu.
"Przyjechaliśmy tutaj, aby wygrać, a dzisiaj byliśmy tak blisko zapisania się w historii" - powiedział. "Nie wygraliśmy żadnego meczu w Pucharze Świata, a dzisiaj byliśmy tak blisko, i to boli."
Nowa Zelandia wydawała się utrzymywać prowadzenie, dopóki Mohammad Mohebbi z Iranu nie strzelił głową po idealnym dośrodkowaniu, doprowadzając do remisu. Bazeley przypisał ten moment jednej z nielicznych defensywnych pomyłek swojego zespołu.
Mimo to przewidział, że jego zawodnicy stworzą więcej pozytywnych momentów podczas turnieju.
"Budowaliśmy i budowaliśmy przez ostatnie kilka lat jeśli chodzi o wyniki" - powiedział.
"I mówiłem wiele razy: w każdym meczu, który gramy, mamy momenty przeciwko dobrym drużynom, w których gramy naprawdę dobrze i stwarzamy okazje. Dzisiaj byliśmy bardziej konsekwentni w tym względzie."