Przyjaźń Trumpa i Infantino wystawiona na próbę przez konflikt na Bliskim Wschodzie

Przyjaźń Trumpa i Infantino wystawiona na próbę przez konflikt na Bliskim Wschodzie

Wojna USA i Izraela przeciwko Iranowi stanowi poważne wyzwanie dla relacji szefa FIFA Gianniego Infantino z prezydentem Donaldem Trumpem zaledwie trzy miesiące przed Mistrzostwami Świata w piłce nożnej, choć wspólne interesy ekonomiczne sugerują, że sojusz ten przetrwa, twierdzą analitycy.

Infantino i Trump od swoich pierwszych wyborów w 2016 roku głośno manifestują swoją przyjaźń.

Powrót Trumpa do Białego Domu w styczniu 2025 roku umocnił tę więź w kontekście nadchodzących finałów Mundialu w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku.

Infantino otrzymał zaproszenie na inaugurację Trumpa i często bywa w Białym Domu, pielęgując swoją "bromance" z republikaninem, a nawet towarzyszył mu w oficjalnych wizytach w Katarze i Arabii Saudyjskiej.

Gdy stało się jasne, że Trump nie otrzyma Pokojowej Nagrody Nobla, FIFA powołała własną nagrodę pokojową, którą Infantino wręczył prezydentowi podczas losowania grup Mundialu w Waszyngtonie w grudniu.

"Dla Infantino najważniejsze jest jego własne podejście geopolityczne, kierowane korzyściami ekonomicznymi. Nic co sprzeciwia się prawom człowieka lub szacunkowi dla prawa międzynarodowego nie koliduje z jego strategią", ocenił Raphael Le Magoariec, francuski politolog specjalizujący się w sporcie na Półwyspie Arabskim.

"Problem polega na tym, że cała narracja zbudowana wokół relacji z Trumpem, mająca schlebiać jego ego, całkowicie przeczy obecnej dynamice."

Gdy stało się jasne, że Trump nie otrzyma Pokojowej Nagrody Nobla, FIFA powołała własną nagrodę pokojową, którą Infantino wręczył Trumpowi tuż przed losowaniem grup Mundialu w Waszyngtonie w grudniu.

Osoba bliska organom zarządzającym piłką nożną, która zgodziła się mówić anonimowo, określiła pragmatyzm Infantino jako "absurdalny".

"Ale uważam, że to całkiem racjonalne, bo chce, aby jego Mundial przebiegł pomyślnie. I wierzy, że potrzebuje do tego Trumpa."

- Sukces komercyjny -

Tegoroczny turniej, powiększony z 32 do 48 drużyn, zapowiada się na najbardziej dochodowy w historii. FIFA prognozuje 11 miliardów dolarów (9.5 miliarda euro) przychodów w cyklu 2023–2026, z czego znaczną część podzielą między siebie członkowie organizacji.

"Wszyscy przyszli wyborcy chcą tylko pieniędzy. A jeśli Mundial okaże się sukcesem komercyjnym, to je dostaną", dodał ten sam informator.

Z rokiem pozostałym do końca kadencji Infantino nie podejmuje wielkiego ryzyka, wiążąc się z Trumpem.

Tak czy inaczej, rozszerzenie konfliktu z Iranem na sojuszników USA takich jak Katar i Arabia Saudyjska, które stały się kluczowymi graczami w globalnym sporcie, zmusza Infantino do chodzenia po linie.

Arabia Saudyjska ugości Mundial w 2034 roku, a Katar był gospodarzem poprzedniego w 2022.

"Wojna wszczęta przez Donalda Trumpa w ogóle nie uwzględniła interesów arabskich krajów regionu zaangażowanych w politykę wpływu. One stoją przed koszmarną sytuacją, bo zagraża to ich projektowi rozwijanemu przez dwie dekady", stwierdził Le Magoariec.

Mimo to trudno wyobrazić sobie zmianę sojuszy z powodu konfliktu na Bliskim Wschodzie, zwłaszcza że Iran ma niewielki wpływ na międzynarodową scenę sportową.

Jeśli Iran wycofa się, "z punktu widzenia komercyjnego, ekonomicznego i politycznego miałoby to niewielkie znaczenie", ocenił Simon Chadwick, ekspert od geopolityki sportu w szkole biznesu EM Lyon.

"Z drugiej strony, eliminacja przeciwnika dałaby Donaldowi Trumpowi i jego rządowi idealne pole do promowania pożądanego wizerunku i wartości."

"Dla FIFA lepiej zachować relację z Donaldem Trumpem, nawet kosztem Iranu", podsumował Le Magoariec.