Późny gol Guirassy'ego zapewnia Dortmundowi wygraną i zmniejsza przewagę Bayernu w Bundeslidze

Późny gol Guirassy'ego zapewnia Dortmundowi wygraną i zmniejsza przewagę Bayernu w Bundeslidze

Późny zwycięski strzał Serhou Guirassy'ego przyniósł Borussii Dortmund napięte zwycięstwo 2-1 nad Wolfsburgiem w sobotę co tymczasowo skróciło prowadzenie Bayernu Monachium na szczycie Bundesligi do trzech punktów.

Piąte z rzędu zwycięstwo w lidze zbliżyło zespół Niko Kovaca do dawnych niekwestionowanych liderów Bayernu o jedno zwycięstwo a ci mogą przywrócić swoje sześciopunktowe prowadzenie wygrywając z w formie Hoffenheim w niedzielę.

Po rekordowym starcie sezonu mistrzowie nie wygrali w dwóch ostatnich meczach co daje Dortmundowi szansę na marzenia o pierwszym tytule od 2012 roku z 13 kolejkami przed końcem.

To nie był klasyczny występ Dortmundu który poniósł stratę przed meczem dowiadując się że kapitan Emre Can będzie pauzował kolejny miesiąc.

Ale wygrali z determinacją przeciwko Wolfsburgowi który wygrał tylko raz od początku roku dzięki golom Juliana Brandta i Guirassy'ego po obu stronach wyrównującego trafienia Konstantinosa Koulierakisa dla gospodarzy.

Max Beier prawie dał Dortmundowi prowadzenie w pierwszej połowie ale jego strzał został zablokowany przez Denisa Vavra w ostatniej chwili odbił się od spodu poprzeczki.

Ale Wilki nie wzięły tego ostrzeżenia na serio bo kilka minut później Dortmund objął prowadzenie.

Róg Juliana Ryersona w 38 minucie z lewej strony trafił do Brandta przy bliższym słupku który kiwnięciem głowy wpakował piłkę do siatki.

Przewaga Dortmundu została zniwelowana siedem minut po przerwie gdy Koulierakis wybrał idealny moment na pierwszego gola dla Wolfsburga potężnie głową z bliska.

Z 15 miejscowym Wolfsburgiem tylko kilka minut od cennego punktu Dortmund stworzył gładki zwycięski gol gdy Gwinejczyk Guirassy dostarczył świetne wykończenie lewą nogą w 87 minucie wręczając Kovacowi wygraną powrót do byłego klubu.

To był genialnie wykonany gol powiedział Brandt To właśnie chodzi o indywidualną jakość.

Doprowadziliśmy do tego że Wolfsburg uwierzył w drugiej połowie Jesteśmy bardzo ulżeni biorąc pod uwagę jak potoczył się mecz.

Kluczowy dzień na dole tabeli

To także był kluczowy dzień w walce o przetrwanie w Bundeslidze jak i o pożądane miejsca w czołowej czwórce.

Zagrożony spadkiem St Pauli którego ostatnie zwycięstwo było przed przerwą zimową wygrał 2-1 u siebie z czwartym Stuttgartem który nie przegrał w lidze od 5-0 klęski u siebie z Bayernem 6 grudnia.

Cwany zwód Daniela Sinaniego zmylił obronę Stuttgartu a luźna piłka została huknięta z krawędzi pola karnego przez Manolisa Saliakisa na otwarcie w 35 minucie.

Sinani pewnie egzekwował rzut karny 10 minut po przerwie po ręcznym Chrisa Fuehricha.

Stuttgart odrobił jednego gola przez Jamie Lewelinga w ostatniej minucie ale było za mało za późno gdy St Pauli zbliżył się na wyciągnięcie ręki do miejsca dającego utrzymanie.

Piąty Bayer Leverkusen nie wykorzystał potknięcia Stuttgartu remisując 1-1 w wieczornym meczu u Borussii Moenchengladbach.

Yannik Engelhardt wykorzystał szansę dając gospodarzom prowadzenie w ciągu 10 minut ale samobój Philippa Sandera z Gladbach tuż przed przerwą zapewnił podział punktów.

Mainz kontynuował niezwykłą odbudowę pod wodzą szwajcarskiego taktyka Ursa Fischera który w ciągu tygodni awansował Mainz z dna tabeli na 13 miejsce wygrywając 2-0 z Augsburgiem.

Nadiem Amiri strzelił oba gole z rzutu karnego co dało cztery zwycięstwa w pięciu meczach.

Hamburg także zdobył cenne trzy punkty wygrywając pierwszy raz na wyjeździe w tym sezonie 2-0 z ostatnią Heidenheim.

Werder Bremen został pokonany przez sensacyjny samotny strzał Jana-Niklasa Beste z Freiburg co przedłużyło ich passę bez zwycięstwa do 11 meczów.