Późna bramka Grudy ratuje remis dla Lipska z Wolfsburgiem
Swietny strzał w doliczonym czasie gry Brajana Grudy zapewnił RB Lipskowi remis 2:2 w domowym meczu z Wolfsburgiem w Bundeslidze w niedzielę.
Bramki Mohameda Amoury i Mattiasa Svanberga po trafieniu Yana Diomande dawały Wolfsburgowi prowadzenie, ale efektowny curl z 89 minuty od pożyczonego z Brighton gracza dał gospodarzom punkt.
Gruda w swoim trzecim występie dla Lipska odegrał kluczową rolę przy obu golach swojej drużyny, co pozwoliło Lipskowi zbliżyć się do czwartego Stuttgartu na dwa punkty i wyprzedzić Bayer Leverkusen o jeden, choć ten ma zaległy mecz.
Bolesna porażka w półfinale Pucharu Niemiec z Bayernem Monachium w środku tygodnia zmotywowała Lipsk do dominacji w pierwszej połowie.
Tylko genialne interwencje Kamila Grabary uchroniły gości przed stratą gola, bo Diomande, Gruda i Konrad Harder wszyscy wypróbowali polskiego bramkarza.
Amoura zaskoczył gospodarzy tuż po przerwie mocnym strzałem z dystansu zza pola karnego.
Bohater pierwszej połowy Grabara sam zaprosił Lipsk z powrotem do gry dwadzieścia minut przed końcem, podając prosto do Grudy, który spokojnie zagraniem obsłużył Diomande, a ten pewnie wpakował piłkę do siatki.
Wilki odzyskały prowadzenie osiem minut później, gdy Jeanuel Belocian prostym podaniem rozmontował obronę Lipska, umożliwiając Svanbergowi gola.
Gruda ponownie był w dobrym miejscu przy drugim trafieniu Lipska, przejmując luźną piłkę w polu karnym i precyzyjnie umieszczając ją w górnym rogu bramki.
Wcześniej w niedzielę karny w doliczonym czasie od Alexisa Claude Maurice dał Augsburgowi zwycięstwo 1:0 u siebie z ostatnim w tabeli Heidenheimem, oddalając tym samym problemy z utrzymaniem o sześć punktów.