Polski napastnik Robert Lewandowski sugeruje koniec reprezentacyjnej kariery po porazce w play-offach
Trzydziesięciosiedmioletni zawodnik wyglądał na przygnębionego gdy końcowy gwizdek potwierdził brak Polski na światowych arenach po 3-2 porażce ze Szwecją w finałowym meczu barażowym we wtorek.
Godziny po tej klęsce w Sztokholmie Lewandowski opublikował na mediach społecznościowych zdjęcie siebie schodzącego z boiska z utworem Sarah Brightman i Andrei Bocellego zatytułowanym Czas powiedzieć żegnaj.
Niepowodzenie w zdobyciu biletu do Ameryki Północnej sprawia że snajper Barcelony stoi w obliczu zakończenia rekordowej kariery bez wielkiego finału na który liczył po powrocie do kadry w sierpniu po konflikcie z byłym trenerem Michałem Probierzem.
Tak czy inaczej w wypowiedziach po meczu bagatelizował znaczenie swojego wpisu sugerując że ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła.
Nie jestem w sytuacji by wydawać jakieś oświadczenia Wrócę do mojego klubu przed mną jeszcze kilka spotkań do rozegrania Będę musiał sam odpowiedzieć na pytania które krążą mi po głowie powiedział polskim mediom.
Z kolejnym Mundialem za cztery lata ta niedawna eliminacja to gorzki rozdział dla napastnika urodzonego w Warszawie który od debiutu w 2008 roku stanowi filar reprezentacji.
Lewandowski kapitanem drużyny jest od 2014 roku i nadal dzierży rekordy Polski zarówno w liczbie bramek jak i występów z dorobkiem 89 goli w 165 meczach międzynarodowych.
W miarę jak moja kariera postępuje coraz bardziej cenię sobie pewne chwile zauważył Lewandowski wcześniej w trakcie kampanii barażowej. Nie boję się zakończenia kariery bo zaczynam się do tego przygotowywać Wiem że to ważna część mojego życia ale nie jest wszystkim.