Piłka nożna Kobiety z Australii i Japonii oskarżają AFC o lekceważenie problemów z nierównościami płacowymi
Kobieca reprezentacje Australii i Japonii wezwały też światową federację FIFA do spełnienia obietnicy równego podziału nagród na mistrzostwach świata mężczyzn i kobiet.
Dwanaście drużyn biorących udział w azjatyckim czempionacie co cztery lata rozgrywanym w Australii walczyło o pulę nagród w wysokości 1.8 mln dolarów amerykańskich co stanowi około 12 procent całkowitej sumy przeznaczonej na męski turniej azjatycki w 2023 roku w Katarze.
Była to najniższa kwota nagród wśród kobiecych turniejów kontynentalnych w ostatnich latach ledwie połowa puli na Puchar Narodów Afryki w 2024 roku wynoszącej 3.47 mln dolarów amerykańskich.
"Mimo sukcesu tego turnieju nadal jest on najsłabiej opłacanym czempionatem kontynentalnym na świecie a nierówności między grą mężczyzn i kobiet wciąż istnieją" stwierdziły w oświadczeniu kobiece zespoły Australii i Japonii.
"Nasze przedturniejowe zaproszenie skierowane do AFC na wspólne prace nad równymi nagrodami gwarantowanym udziałem dla wszystkich zawodniczek oraz współtworzeniem trwałego dziedzictwa na razie pozostało bez odpowiedzi."
AFC odmówiła skomentowania sprawy.
Federacja podjęła kroki na rzecz rozwoju kobiecej piłki nożnej w tym uruchomiła Ligę Mistrzyń w 2024 roku ale krytycy wskazują że postępy są nierówne a nagrody pieniężne pozostają kluczowym zagadnieniem.
Pula nagród na męski mundial od 11 czerwca do 19 lipca wynosi 727 milionów dolarów dla 48 drużyn rywalizujących w Stanach Zjednoczonych Kanadzie i Meksyku.
Kobiecy Mundial z 32 ekipami rozegrany w Australii i Nowej Zelandii w 2023 roku miał pulę 110 milionów dolarów.
W 2023 roku prezydent FIFA Gianni Infantino wyznaczył cel osiągnięcia równości płci w nagrodach na następnych Mundialach.
Brazylia będzie gospodarzem kolejnego kobiecego turnieju w 2027 roku.
"Patrząc w przyszłość oczekujemy że FIFA dotrzyma obietnicy równego podziału nagród na Mundialu Kobiet w 2027 roku i będziemy kontynuować walkę o równość oraz szacunek dla zawodniczek w naszym regionie" oznajmiły Australia i Japonia.
Kobiecy Puchar Azji pobił rekordy frekwencji a finał wygrany przez Japonię przyciągnął 74397 kibiców na Stadion Australii w Sydney.
Turniej uwypuklił jednak frustrację zawodniczek z powodu nierówności płci w finansowaniu.
Zawodniczki z Korei Południowej groziły w zeszłym roku bojkotem azjatyckiego czempionatu z powodu warunków.
Kobieca ekipa Indii otrzymała za małe komplety strojów przygotowane dla juniorskich drużyn co zmusiło sztab do pilnego zamówienia nowych lokalnie.
"Ten turniej odbył się w kontekście realnych wyzwań które AFC i zawodniczki muszą wspólnie rozwiązać" podkreśliły Australia i Japonia.