Dwójka reprezentantów Nowej Zelandii walczy z czasem, by zdążyć na mistrzostwa świata
Trener Darren Bazeley poinformował w poniedziałek nowozelandzki portal informacyjny Stuff, że Thomas opuści sparingi z Haiti we wtorek oraz z Anglią w sobotę z powodu urazu mięśnia dwugłowego uda.
Bell natomiast nie zagra przynajmniej w meczu z Haiti z uwagi na problem z łydką.
Bazeley ma nadzieję, że obaj będą gotowi na inauguracyjny pojedynek z Iranem 15 czerwca, ale ich nieobecność stanowi przeszkodę w planowaniu środka pomocy przez sztab szkoleniowy.
"Szkoda, że (Thomas) prawdopodobnie nie będzie miał szansy pokazać się w tych dwóch najbliższych meczach, a inni dostali taką możliwość, co nie sprzyja jego pozycji, ale to dobry zawodnik" – powiedział Bazeley o piłkarzu występującym w Holandii.
Wobec braku duetu, Alex Rufer i młody pomocnik Lachlan Bayliss najprawdopodobniej zaczną w środku pola obok etatowego Marko Stamenicia przeciwko Haiti w Fort Lauderdale na Florydzie.
Bazeley zapowiedział, że zamierza dać szansę większości swojej kadry w starciu z Haiti, które wywalczyło awans na swój pierwszy mundiał od czasu debiutu w 1974 roku.
Nowa Zelandia zmierzy się także z Egiptem i Belgią w fazie grupowej mistrzostw świata, wracając na globalną scenę po raz pierwszy od 2010 roku, gdy turniej odbywał się w RPA.