Nottingham Forest zdobywa ważny punkt w batalii o pozostanie grając u siebie z Aston Villą
Goście doznali straty przed meczem, gdy Emiliano Martinez musiał zrezygnować, ale jego następca Marco Bizot był gotowy i dokonał pierwszej interwencji, odbijając strzał Neco Williamsa na bok.
W spotkaniu panowała napięta atmosfera ze względu na znaczenie tego starcia dla obu drużyn, a przełom nastąpił w 23 minucie dzięki samobójczemu trafieniu.
Morgan Rogers szybko posłał piłkę w pole bramkowe, gdzie Murillo stracił panowanie nad nogami i skierował ją do własnej siatki.
Zainspirowany udziałem w pierwszej bramce, Rogers podał piłkę, co zmusiło Matza Sel sa do wyskoku i powstrzymania Ollie Watkinsa, który wkrótce sam oddał strzał, muskający poprzeczkę w drodze za bramkę.
Forest odpowiedział w 38 minucie, gdy Callum Hudson-Odoi zagraniał do Williamsa, a ten mocnym strzałem pierwszej piłki pokonał Bizota.
Williams spróbował jeszcze raz z dystansu, lecz golkiper Villi był na posterunku, a niedługo przed przerwą głową minął słupek Holendra.
Igor Jesus spudłował dwukrotnie w ciągu ośmiu minut po wznowieniu gry, a Youri Tielemans chybił z drugiej strony, z obiema ekipami przejawiającymi determinację.
Bramkarze musieli popisać się świetnymi paradami tuż po godzinie gry, bowiem Bizot instynktownie zareagował na strzał Morgana Gibbsa-Whitea, który odbił się od Matty Cas ha, zanim Sels zanurkował, by zatrzymać Watkinsa.
Sels zablokował potem strzał Rossa Barkleya, lecz odbił piłkę w groźne miejsce i odetchnął z ulgą, gdy Rogers przelobował nad bramką. Kiedy Williams dośrodkował z rzutu rożnego, Chris Wood dotarł głową, ale nie zdołał skierować piłki do celu, po czym obrońca podchwycił odbity balon i wypalił z całą siłą, lecz Tielemans zablokował.
Villa wypracowała sobie szanse na finiszu, by rozstrzygnąć na swoją korzyść, jednak Watkins przelobował nad poprzeczką, a ambitny strzał Cas ha padł łupem golkipera.
W efekcie Forest przedłużył serię bez porażki we wszystkich rozgrywkach do pięciu spotkań, choć remis pozostawia ich w niepewnej sytuacji blisko strefy spadkowej, z Tricky Trees wyprzedzającymi Tottenham Hotspur o trzy punkty.
Tymczasem Aston Villa przerwała passę trzech zwycięstw w oficjalnych meczach, tracąc okazję do wyprzedzenia Manchesteru United.