Norweski selekcjoner Stale Solbakken: "Organizatorzy mundialu to hipokryci"
"Jesteście hipokrytami, my też jesteśmy hipokrytami - a teraz mamy mistrzostwa świata, a my jesteśmy tutaj, żeby grać w piłkę."
Tak zareagował norweski trener Stale Solbakken, gdy dziennikarze zapytali go o Irakijczyka Aymena Husseina - napastnika, który podczas wjazdu do Chicago był przesłuchiwany przez blisko siedem godzin. „Myślę, że wszyscy zgadzamy się, że to było niepotrzebne” – stwierdził Solbakken.
To zapoczątkowało serię pytań dotyczących tego, co myśli o kilku sprawach niezwiązanych ze sportem, które zakłóciły okres przed turniejem rozgrywanym w Kanadzie, Meksyku i Stanach Zjednoczonych.
„Uważam też, że wszyscy możemy zgodzić się, że wiele rzeczy mogłoby wyglądać inaczej, ale wszyscy jesteśmy hipokrytami. Jest wiele spraw, o których chciałbym mówić. Kilka sytuacji oczywiście można było rozwiązać inaczej” – powiedział.
Solbakken dostał szansę, by wyjaśnić, co miał na myśli mówiąc o „innych tematach, które może chcielibyśmy poruszyć”. Wówczas nawiązał do trwającego konfliktu na Bliskim Wschodzie. „Naprawdę dużo o tym myślę. Od tego, że kraj gospodarz jest w stanie wojny z innym państwem (Iranem), po wyzwania takie jak to, które pan wymienił” – odpowiedział selekcjoner, odnosząc się do problemów wizowych.
Norwegia zmierzy się z Irakiem w swoim pierwszym meczu w środę, 17 czerwca.