Norwescy piłkarze rozczarowani otoczeniem hotelu przed sparingiem z Holandią w Amsterdamie
Gwiazdy reprezentacji Norwegii pod wodzą Staale Solbakkena zakwaterowano w hotelu Van der Valk Oostzaan, położonym dwadzieścia minut od centrum stolicy Holandii.
Z okien hotelu roztacza się widok na czteropasmową autostradę, gdzie norwescy zawodnicy mają swobodny panorama na gęsty ruch uliczny.
To otoczenie nie przypadło do gustu drużynie.
"Nie spodziewałem się tego. Szczerze mówiąc, uważam to za słabe. Przekazałem to odpowiednim osobom, mówi Julian Ryerson z Borussii Dortmund. "Zapytałem, kto to zaplanował. Bywałem w Amsterdamie wielokrotnie. Mieszkam półtorej godziny stąd. To piękne miasto, więc byłem nieco rozczarowany, gdy to zobaczyłem", stwierdza Ryerson w rozmowie z Dagbladet.
Morten Thorsby, który gra na co dzień w Cremonese, podziela krytykę i kwestionuje wybór lokalizacji hotelu.
"Dobrze znam Amsterdam. Bywałem tu często, gdy grałem w Heerenveen. Są tu kilka ładnych miejsc do odwiedzenia. Nawet w dobrym hotelu przyda się wyjście i zmiana otoczenia. Brakuje tu kawiarenki czy dwóch na zewnątrz", ocenia norweski reprezentant według Dagbladet.
Pomimo uwag graczy, Staale Solbakken nie przejmuje się nimi zbytnio i podchodzi do sprawy z dystansem.
"Nie martwi mnie to zbytnio. Może to test. Jeśli nie dadzą rady wytrzymać trzech dni przy czteropasmowej autostradzie, to na pewno nie zniosą trzydziestu pięciu dni w USA. Hotel nie jest idealny, ale poradzimy sobie", mówi selekcjoner reprezentacji według Dagbladet.
Norwegia zmierzy się z Holandią w Amsterdamie w piątek o 20.45 CET