Niesamowity gol Pedrinho rozpędza końcówkę Shakhtara AZ stoi przed ogromnym wyzwaniem
Drużyna Shakhtara pod wodzą Ardy Turana wystąpiła w swoim pierwszym ćwierćfinale europejskich pucharów od 2020 roku kiedy to ukraiński gigant odpadł z Ligi Europy UEFA po srogim 5 do 0 pokonaniu przez Inter. Z kolei AZ dotarł do ćwierćfinału Ligi Konferencji UEFA po raz drugi w ciągu trzech lat po tym jak w 2023 roku pokonał Anderlecht w rzutach karnych.
Nagłe uraz Shakhtara pomocnika Isaque przerwał grę gdy brazylijski gracz upadł niefortunnie w starciu z obrońcą AZ Seiyą Maikumą i na moment stracił przytomność. Isaque został zniesiony na leczenie ale wrócił na boisko na dziesięć minut zanim ostatecznie opuścił plac gry na stałe.
Kibice na Synerise Arena w Krakowie w Polsce musieli czekać czterdzieści cztery minuty na pierwszą próbę strzału którą oddał Alisson z Shakhtara i która została łatwo obroniona przez doświadczonego bramkarza Jeroena Zoeta.
Bardziej ożywiona druga połowa przyniosła wymianę okazji dla Weslleego Patatiego i Kauã Eliasa ale żadna z nich nie zagroziła otwarciu wyniku.
Wyglądało na to że żadna z drużyn nie zdobędzie bramki ale Shakhtar przełamał impas po siedemdziesięciu dwóch minutach dzięki genialnemu trafieniu Pedrinho który przyjął piłkę w locie i czarował wszystkich pakując ją w górny róg gdzie musnęła poprzeczkę.
Seria okazji AZ roztrwoniona przez niedokładne podania bo Mexx Meerdink był o centymetr za krótki by dosięgnąć piłki piękna akcja zespołowa zakończyła się wybijaniem gdy stoper Shakhtara Dmytro Rinzyk wydawał się już pokonany a Sven Mijnans miał swój niespodziewany strzał obroniony.
Niedokończenie swoich szans дорого kosztowało AZ bo luźna piłka po rzucie rożnym spadła idealnie pod nogi Alissona który idealnie wyczucił moment i umieścił ją w dolnym rogu.
Końcowy zryw Shakhtara zapewnił im solidną przewagę przed rewanżem w Alkmaar bo Alisson był ostatnim ogniwem pięknej akcji w osiemdziesiątej czwartej minucie.
Późne wysiłki Shakhtara dały im pełne zwycięstwo przed tygodniowym powrotem do Alkmaaru gdzie ekipa Ardy Turana będzie bronić prowadzenia 3 do 0.