'Niekompletny' Manchester City nie jest już tym, czym kiedyś, twierdzi Guardiola
Pep Guardiola uważa, że nowy skład Manchesteru City potrzebuje czasu, aby dorównać osiągnięciom z początkowych lat jego rządów, po odpadnięciu z Ligi Mistrzów na rzecz Realu Madryt po raz trzeci z rzędu.
Dublet Viniciusa Juniora przyniósł porażkę 2-1 z dziesięcioosobowym City we wtorek, które straciło kapitana Bernardo Silvę po czerwonej kartce już po 20 minutach na Etihad Stadium.
Większość strat miała miejsce już w pierwszym meczu na Santiago Bernabeu dzięki hat-trickowi Federica Valverde.
Guardiola ubolewał nad brakiem możliwości prawdziwego przetestowania piętnastokrotnych mistrzów Europy z powodu usunięcia Silvy za ręką na linii bramkowej po strzale Viniciusa.
Mimo wyniku, dwumecz był znacznie bardziej wyrównany niż zeszłoroczne zwycięstwo Madrytu 6-3 w agregacie, gdy drużyny się zmierzyły.
City podjęło się dużej przebudowy w ciągu trzech ostatnich okienek transferowych, z Silvą jako jednym z nielicznych pozostałych kluczowych graczy z zespołu, który zdobył cztery kolejne tytuły Premier League pod wodzą Guardioli między 2021 a 2024 rokiem.
Zespół Guardioli ma natychmiastową szansę na powrót do formy, gdy zmierzy się z Arsenalem w finale Pucharu Ligi w niedzielę.
Ale tracą dziewięć punktów do Gunners w wyścigu o tytuł Premier League i czekają ich ćwierćfinały Pucharu Anglii z Liverpoolem w przyszłym miesiącu.
"Wciąż nie jesteśmy kompletni. Wciąż są momenty, w których musimy być bardziej skuteczni, ale moje przeczucie mówi, że to kwestia czasu," stwierdził Guardiola, który zdobył 15 ważnych trofeów podczas swojej dekady u steru.
"Nie jesteśmy kompletnym zespołem, to rzeczywistość. Byłem w Manchesterze City, gdzie byliśmy kompletni pod każdym względem. Wciąż nimi nie jesteśmy, ale mamy finał w niedzielę, Puchar Anglii z Liverpoolem i Premier League wciąż jest wyrównana.
"Musimy mocno dokończyć Premier League, podjąć dobre decyzje na lato i w przyszłym sezonie wrócimy do Ligi Mistrzów."
Guardiola poprowadził City do triumfu w Lidze Mistrzów w sezonie 2022/23, ale tylko jeden europejski tytuł w ciągu 10 lat to jedyna niewielka skaza na jego rekordzie od przybycia do Manchesteru.
Podkreślił jednak, że chce, aby City dążyło do oczekiwań Madrytu, gdzie wszystko poza wygraną w tych rozgrywkach uważa się za porażkę.
"Chciałbym, aby ten klub był jak Madryt, gdzie jeśli nie wygrasz Ligi Mistrzów, to porażka. To presja.
"W City takie nie jest oczekiwanie. Z czasem może do tego dojdziemy."