'Nie do wybaczenia obrona' przyczyniła się do porażki Norwegii w Amsterdamie, twierdzi zirytowany Solbakken
Solbakken był szczególnie rozczarowany sposobem pilnowania holenderskiego kapitana, obrońcy Liverpoolu Virgila van Dijka, przy golu wyrównującym dla gospodarzy, po tym jak Andreas Schjelderup zapewnił prowadzenie przyjezdnym w pierwszej połowie.
"Przy ich pierwszym trafieniu brakowało starcia fizycznego. Często to widzisz w Premier League, więc to całkowicie niepotrzebne. Oczywiście że on może pokonać bramkarza", ocenił. "Pozwolenie mu na tak swobodny skok po piłkę było czymś niedopuszczalnym."
Napastnik Atletico Madryt Alexander Sorloth znajdował się najbliżej van Dijka w tamtej akcji. Podzielał zdanie Solbakkena, że potężnego obrońcę należało zablokować.
"Nie powinno dojść do sytuacji, w której miał tyle miejsca. Ci z nas w polu karnym musieli wybić piłkę głową, więc to żenujące. Kilka pomyłek dało mu wolność skoku akurat tam", przyznał Sorloth w rozmowie z NRK.
"Uważam, że powinienem był stanąć przed van Dijkem. Jednocześnie potrzebowaliśmy kogoś na nim, by nie mógł wyskoczyć bez przeszkód. Mogłem to zrobić, a on nie powinien mieć swobody. To był błąd całego zespołu."
Van Dijk wyraźnie cieszył się z wyrównania: "To była świetna piłka w pole. Znalazłem trochę miejsca, by na nią trafić. Nie było to proste, bo wokół tłoczyło się wielu zawodników. Ale raduję się, że udało mi się wywalczyć przestrzeń", powiedział dla NRK.