Newcastle pokonuje słabych Spurs i stawia Franka na krawędzi

Newcastle pokonuje słabych Spurs i stawia Franka na krawędzi

Newcastle poważnie zagroziło przyszłości Thomasa Franka jako trenera Tottenhamu, wygrywając 2-1 na północy Londynu we wtorek i zadając Duńczykowi kolejną bolesną porażkę u siebie.

Zwycięski gol Jacoba Ramseyego zapewnił Srokom zaledwie trzecie wygrane wyjazdowe spotkanie ligowe w tym sezonie, łagodząc narastający nacisk na ich szkoleniowca Eddiego Howe'a.

Spurs spadli na 16 miejsce w tabeli Premier League, a Frank nie miał wątpliwości co do opinii kibiców domowych, którzy domagali się jego zwolnienia "rano".

Newcastle przed tym wieczorem zajmowało 12 pozycję, nie wygrywając w poprzednich pięciu meczach.

W starciu między zespołem, który nie potrafi zwyciężyć przed własną publicznością, a tym zmagającym się z problemami na wyjeździe, to przyjezdni okazali się lepsi przez cały mecz.

Zespół Newcastle dominował w pierwszej połowie i został pozbawiony gola otwierającego wynik po tym, jak Joe Willock popędził samotnie i strzelił obok Guglielmo Vicario, lecz powtórka VAR uznała pomocnika za centymetry poza grą.

Chłopcy Howe'a nie musieli długo czekać na prowadzenie, gdy Malick Thiaw wepchnął piłkę na drugi raz po tym, jak jego pierwszy strzał głową obronił Vicario w doliczonym czasie pierwszej połowy.

Do kompletnego nieszczęścia Tottenhamu w tym wieczorze doszło kolejne urazowe osłabienie, gdy Wilson Odobert utykał z boiska przed przerwą.

Spurs przez cały pierwszy sezon Franka cierpią na brak kreatywności w grze otwartym, ale nadrabiają siłą w stałych fragmentach gry.

Drużyna domowa wyrównała po pierwszym rzucie rożnym, gdy Archie Gray wpakował piłkę po główki Pape Matara Sarr'a w poprzek bramki tuż po godzinie gry.

Lecz Tottenham cieszył się remisem zaledwie cztery minuty.

Anthony Gordon miał zbyt dużo miejsca, by obsłużyć Ramsey'ego, który huknął do dalszego rogu.

Dobry wieczór dla Newcastle został zmarnowany pod koniec, gdy kapitan Bruno Guimaraes pokuśtykał z murawy z podejrzeniem zerwanego mięśnia dwugłowego, co jest druzgocącym ciosem dla ich planów w trzech rozgrywkach.

Newcastle czeka wyjazd do Aston Villi w czwartej rundzie Pucharu Anglii w sobotę, po czym długa podróż do Azerbejdżanu na pierwszy mecz play-off Ligi Mistrzów z Qarabagiem w przyszłym tygodniu.

Zwycięstwo jednak podnosi ich z powrotem do górnej połowy tabeli i na trzy punkty od pierwszej szóstki.