Nebel strzela dramatycznego gola w końcówce i Mainz zaskakuje europejskich faworytów Eintracht Frankfurt

Nebel strzela dramatycznego gola w końcówce i Mainz zaskakuje europejskich faworytów Eintracht Frankfurt

Gospodarze zaczęli idealnie i objęli prowadzenie już po sześciu minutach gry.

Piłka podana z głębi pola w przestrzeń dała Nebelowi szansę na wejście w pole karne a jego strzał prawą nogą musnął lekko wyciągniętą rękę Arthura Theate i uniósł się nad bezradnym Michaelem Zettererem lądując w siatce.

Jedenaście z trzynastu wyjazdowych meczów Eintrachtu w tym sezonie Bundesligi kończyło się golami obu drużyn co było ligowym rekordem przed pierwszym gwizdkiem a oni dołożyli do tego w połowie pierwszej połowy.

Jean-Matteo Bahoya minął obrońcę i podał z narożnika boiska do Nathaniela Browna a lewy obrońca z pierwszej piłki z dziesięciu metrów pokonał Daniela Batza.

Mainz prawie odzyskał przewagę trzy minuty później gdy niski mocny strzał Kaishu Sano z dystansu minął słupek lewy podczas gdy Zetterer rzucił się by interweniować.

Po wyrównanej pierwszej połowie gospodarze mieli chwilę grozy dwie minuty przed przerwą gdy nisko podana piłka do pola karnego prawie trafiła do bramki Mainz po interwencji obrońcy Dominika Kohra ale ostatecznie minęła cel.

Zespół Ursa Fischera wciąż był nakręcony po historycznym awansie do ćwierćfinału rozgrywek UEFA Konferecja Ligi w czwartek i radził sobie nieźle z Frankfurtem który zebrał jedenaście punktów w pierwszych sześciu spotkaniach pod wodzą nowego trenera Alberta Riera.

Ritsu Doan był aktywny przez całe popołudnie dla Orłów i prawie asystował Faresowi Chaibiemu tuż po godzinie gry gdy cross Japończyka trafił na poprzeczkę po głowie Algierczyka. Niedługo potem sam Doan omal nie trafił gdy jego pierwszy strzał z prawej strony pola karnego Batz wybił na rzut rożny.

Gospodarze prawie dostali rzut karny z dziesięć minut przed końcem gdy Sheraldo Becker padł w polu karnym ale po sprawdzeniu powtórki sędzia Tobias Stieler zauważył faul w poprzedniej akcji.

Tak czy inaczej w dramatycznym finale strzał Beckera z pola karnego odbił się od obu słupków a Nebel pojawił się w ostatniej minucie regulaminowego czasu by zgarnąć zwycięstwo.

Nelson Weiper głową z bliska trafił w Zetterera ale pomocnik był przy dobitce i umieścił piłkę w siatce wywołując szalone świętowanie wśród uradowanych kibiców gospodarzy.

Mainz dowiózł wynik do końca wspinając się o trzy miejsca na jedenaste a tym samym tworząc sześciopunktową poduszkę nad strefą spadkową. Pokonany Frankfurt zostaje na siódmym miejscu osiem punktów za ostatnim miejscem w pucharach z siedmioma meczami przed sobą.