Napoli oburzone na arbitrów po przegranej z Atalantą
Napoli skrytykowało "wstydliwe" sędziowanie po tym jak poniosło porażkę 2-1 z rywalami z czołówki Atalantą w Serie A w niedzielę, gdy Lazar Samardzic strzelił decydującego gola dla gospodarzy w końcówce.
Zespół Raffaele Palladino przedłużył swoją serię bez porażki w lidze do dziewięciu spotkań dzięki imponującemu powrotowi w drugiej połowie.
Atalanta utrzymuje się na siódmej pozycji w tabeli, ale traci tylko dwa punkty do czwartej Romy, która zmierzy się z Cremonese później w niedzielę, w walce o miejsce w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie.
Mistrzowie broniący tytułu Napoli, osłabieni kontuzjami, zajmują trzecie miejsce, ale mają zaledwie pięć punktów przewagi nad Atalantą i teraz 14 punktów straty do liderów Interu Mediolan, którzy uciekają w tabeli.
Napoli było wściekłe po anulowaniu rzutu karnego i unieważnieniu gola w pierwszej połowie.
"Gdzie jest faul? VAR wezwał go na karnego, dlaczego nie na to? To żenujące," powiedział Giovanni Manna, dyrektor sportowy Napoli, w rozmowie z DAZN.
"Trzeba to zbadać, bo co tydzień jakiś klub kończy tutaj z protestami przeciwko decyzjom.
"Chcemy tylko tego co słuszne, co nasze, ale to nie jest słuszne i to nie jest piłka nożna. To wstyd, nie mam więcej słów."
Atalanta skupi się teraz na rewanżu w play-offach Ligi Mistrzów w przyszłym tygodniu przeciwko Borussii Dortmund, gdzie spróbuje odrobić dwubramkowe prowadzenie Niemców na własnym stadionie w Bergamo.
Goście objęli prowadzenie po wczesnym trafieniu, gdy Sam Beukema, jeden z trzech nieupilnowanych graczy Napoli, головой wpakował piłkę do siatki po rzucie wolnym Miguela Gutierreza.
Zespół Conte otrzymał rzut karny tuż przed przerwą, gdy Rasmus Hojlund padł w polu karnym, ale decyzja została uchylona po analizie VAR.
Hojlund znów był w centrum wydarzeń w pierwszej minucie po wznowieniu gry, gdy jego prostopadłe podanie zostało wykorzystane przez Gutierreza, lecz gol nie został uznany z powodu faulu Duńczyka w akcji poprzedzającej.
Atalanta wyrównała tuż po godzinie gry, gdy Mario Pasalic głową skierował piłkę do siatki po rzucie rożnym Nikoły Zalewskiego.
Gospodarze dokończyli odwrócenia losów meczu dziewięć minut przed końcem, gdy Samardzic głową zacentrował piłkę do dalszego rogu po dośrodkowaniu Lorenzo Bernasconiego.