Napastnik Bodo/Glimt bliski debiutu w kadrze Danii: Odkrycie Boga poprawiło moją skuteczność w strzelaniu goli
W ciągu zaledwie kilku lat dwudziestopięcioletni napastnik przeszedł od bycia zbędnym elementem w kryzysowym AaB w drugiej najlepszej duńskiej lidze krajowej do regularnego zdobywania bramek dla Bodo/Glimt przeciwko czołowym europejskim klubom w Lidze Mistrzów.
Hogh twierdzi, że powodem tego niesamowitego rozwoju kariery w ostatnich latach jest odnalezienie Boga.
"Odnaleźlem Boga. To dlatego dziś tu siedzę i dziękuję Bogu za to", mówi Kasper Hogh, zapytany o przyczynę znaczącej poprawy formy strzeleckiej.
Dodaje, że nauczył się na błędach z przeszłości, kiedy to był postrzegany jako ktoś, kto skupia się na wielu sprawach poza boiskiem.
"Chodzi o samoświadomość i o to, że dojrzewam. Uczysz się na błędach, a ja doszedłem do wniosku, że za to, co działo się wcześniej, sam byłem winny", wyjaśnia Hogh.
Sam napastnik Bodo/Glimt wskazuje na uraz głowy z sierpnia 2022 roku jako początek swojej nowej drogi życiowej.
"Było kilka wydarzeń. Zarówno kiedy uderzyłem się w głowę i coś do mnie dotarło, jak i później, drobne kontuzje i głupie sytuacje, w których myślałem: 'To nie może być moja wina', ale było, więc musiałem spojrzeć w siebie", mówi Hogh.
Po dołączeniu do Bodo/Glimt na początku 2024 roku Kasper Hogh poczuł zmianę, gdy otworzył się na chrześcijaństwo i doświadczył objawienia wraz z ówczesnym duńskim kolegą z drużyny Albertem Gronbaekiem.
"Znalazłem wewnętrzny spokój. Zaczęło się od kupienia Biblii i przeczytania jej, by zrozumieć pewne kwestie.
Dla mnie chodzi o bycie dobrym człowiekiem z wartościami i zasadami, które z tym się wiążą. Nie oznacza to, że wszyscy muszą to robić i że to jedyna słuszna droga, ale tak postąpiłem", mówi Hogh i wyjaśnia, że wszystko zaczęło się od Alberta Gronbaeka. "Leżeliśmy i czytaliśmy Biblię, modliliśmy się, kiedy mieszkaliśmy razem", dodaje Hogh, który ujawnia, że chrześcijaństwo zmieniło go jako osobę.
"Sto procent. Zmieniłem się. Nadal jestem wesołym chłopakiem i lubię się bawić, ale nauczyłem się, kiedy podkręcić tempo, a kiedy zwolnić", mówi Hogh.
Hogh prawdopodobnie zadebiutuje w reprezentacji Danii podczas meczu z Macedonią Północną na stadionie Parken w Kopenhadze w czwartek wieczorem w półfinale eliminacji do Mistrzostw Świata.