Nadzieje Italii na mistrzostwa świata wciąż żywe po ciężkiej walce z Irlandią Północną w półfinale

Nadzieje Italii na mistrzostwa świata wciąż żywe po ciężkiej walce z Irlandią Północną w półfinale

Azzurri dwukrotnie zawiedli na etapie baraży w poprzednich dwóch kampaniach kwalifikacyjnych do MŚ, ale ich kibice nie wyglądali na zmartwionych dawnymi niepowodzeniami, tworząc elektryzującą atmosferę przed pierwszym gwizdkiem w Bergamo.

Zawodnicy Włoch odpowiedzieli, a wolej Federica Dimarco w siódmej minucie zmusił do interwencji Pierce’a Charlesa, który wracał do gry międzynarodowej po dziewięciu miesiącach, zanim kapitan Trai Hume zablokował dobitkę Tonalego.

Irlandia Północna weszła w rytm meczu i skutecznie powstrzymywała czterokrotnych mistrzów świata przed przerwą, co coraz bardziej irytowało gospodarzy i ich fanów.

Alessandro Bastoni kiwnięciem głowy minął poprzeczkę cztery minuty przed końcem pierwszej połowy, a Charles bez problemu obronił strzał Matea Reteguiego w doliczonym czasie, ale menedżer gości Michael O’Neill z pewnością był zadowolony z defensywnej dyscypliny swojej drużyny.

Dobra gra przyjezdnych prawie poszła na marne osiem minut po wznowieniu, gdy Terry Devlin niedokładnie podał do tyłu, umożliwiając Reteguiemu samotny rajd na bramkę, lecz Brodie Spencer popisał się świetną szybkością i odebrał piłkę napastnikowi.

Charles fantastyczną paradą uratował swój zespół przed Moisem Keanem, gdy Włochy zwiększyły pressing, zanim gospodarze w końcu przełamali obronę jedenaście minut po przerwie, bo głową w wybijaniu pomylił się Isaac Price, trafiając prosto do Tonalego, który huknął na czwarty gola w kadrze nisko do siatki.

Teraz pytanie brzmiało, czy Irlandia Północna ma dość klasy, by odpowiedzieć, skoro w poprzednich sześciu meczach kwalifikacyjnych strzelili tylko siedem goli. Jednak to Włochy wydawały się bliższe kolejnego trafienia, z Keanem wymuszającym niską paradę na Charlesie i Pio Esposito, którego strzał głową z linii bramkowej wybił Hume.

Kean chybił przy rzucie z przewrotki, gdy Irlandczycy zaczęli słabnąć, i nikogo nie zdziwiło, gdy napastnik Fiorentiny przypieczętował wygraną dziesięć minut przed końcem, opanował wysokie dośrodkowanie Tonalego i wpakował dwunasty gol dla Italii do siatki po odbiciu od wewnętrznej strony słupka. 

To trafienie rozładowało napięcie w New Balance Arena, gdzie Azzurri odnieśli szóste zwycięstwo w siedmiu spotkaniach pod wodzą Gennaro Gattuso (1 porażka).

Włochy zmierzą się z Walijczykami lub Bośnią i Hercegowiną we wtorkowym finale o bilet na letni turniej w Ameryce Północnej, podczas gdy Irlandia Północna, bez wygranej w dziewięciu bezpośrednich starciach (2 remisy, 7 porażek), musi czekać na debiut na MŚ od 1986 roku co najmniej kolejne cztery lata.