Monaco odnosi kluczowe zwycięstwo nad Marsylią w Ligue 1 i awansuje do strefy europejskich pucharów
Mimo że Usain Bolt pojawił się na murawie tuż przed pierwszym gwizdkiem, mecz ruszył w wolnym tempie, ale Maghnes Akliouche był blisko gola dzięki widowiskowemu strzałowi.
Lukas Hradecky zablokował próbę Hameda Traorè z ostrego kąta, a potem Gerónimo Rulli musiał szybko zareagować, by zatrzymać Akliouchego po długim podaniu Thilo Kehrera.
Kolejna interwencja Hradecky ego w sytuacji sam na sam z Igorem Paixao zapewniła remis do przerwy, co pozwoliło Monaco na zebranie sił i lepszy powrót po zmianie stron.
Zaczęli naciskać na bramkę Marsylii i doczekali się nagrody tuż przed godziną gry, gdy Jordan Teze wrzucił piłkę w pole karne, a Aleksandr Golovin wzbił się w powietrze i wbito ją wolejem w górny róg.
Marsylia nie zamierzała się poddawać i pod wodzą kapitana Pierre Emile Hojbjerga, którego mocny strzał odbił Hradecky.
Monaco broniło przewagi kontrami i znów liczyło na bramkarza, który zatrzymał uderzenie Quentena Timbera z dystansu, ale ta taktyka wkrótce przyniosła efekty dzięki błyskowi geniuszu.
Benjamin Pavard niechlubnie przeciął swoje wybicie, podając piłkę Folarinowi Balogunowi, który odważnie przelobował Rullego i umieścił w siatce przy dalszym słupku z trudnego kąta, stając się pierwszym graczem Monaco z golem w sześciu kolejnych meczach ligowych od 2019 roku.
Goście odpowiedzieli w ostatniej minucie, gdy Amine Gouiri przedarł się przez obrońców i strzelił pod Hradeckym, ale to nie wystarczyło, by uniknąć drugiej z rzędu porażki w lidze po raz pierwszy w tym sezonie.
W przeciwieństwie do tego siódme z rzędu zwycięstwo Monaco wyrównało ich dorobek z dzisiejszymi rywalami na 49 punktów, zaledwie jeden za Lille w trzecim i ostatnim miejscu dającym automatyczną kwalifikację do Ligi Mistrzów UEFA.