Mohamed Salah bylby 'wartością dodaną' twierdzi właściciel San Diego FC Mohamed Mansour

Mohamed Salah bylby 'wartością dodaną' twierdzi właściciel San Diego FC Mohamed Mansour

Gwiazda Salah ogłosił w tym tygodniu, że odejdzie z Anfield na koniec sezonu po dziewięciu latach pełnych sukcesów w Liverpoolu, gdzie strzelił 255 bramek i plasuje się wśród największych legend.

Chociaż Arabia Saudyjska wydaje się najbardziej prawdopodobnym kierunkiem, Salah mógłby podążyć śladem Lionela Messiego, Son Heung-Mina czy Antoine'a Griezmanna do rozwijającej się Major League Soccer w Stanach Zjednoczonych.

Jeśli tak się stanie, nowo powstały klub MLS San Diego FC, który w debiutanckim sezonie dotarł do półfinału play-offów w zeszłym roku, jest mocno łączony z Salahem, zwłaszcza dzięki zamożnemu brytyjsko-egipskiemu właścicielowi Mansourowi.

"To prawdopodobnie jeden z największych graczy naszych czasów. Wszelki zespół, który go pozyska, lub kraj, który go przywita, z pewnością zyska wartość dodaną," powiedział Mansour w czwartek agencji AFP, podczas pobytu na obrzeżach szczytu Business of Soccer w Atlancie.

Mansour odmówił odpowiedzi, czy aktywnie próbuje ściągnąć Salaha lub czy wcześniej sondował możliwość transferu napastnika.

Dodał jednak: "Oczywiście, Mo Salah to ktoś, z kogo jestem dumny jako Egipcjanin z pochodzenia. To zawodnik, który osiągnął światowy poziom jako jeden z najlepszych."

"I uważam, że jeśli zdecyduje się... gdziekolwiek trafi, na pewno wniesie wiele do tej ligi, kraju i zespołu. Dlatego jestem z niego bardzo dumny."

Salah zdobył dwa tytuły Premier League, Ligę Mistrzów i inne trofea z Liverpoolem, a także cztery nagrody dla najlepszego strzelca, co jest rekordem.

Był symbolem rewolucji Jurgena Kloppa w Liverpoolu, przywracając zespół na szczyt angielskiej i europejskiej piłki, i bez wątpienia jest największym egipskim graczem w historii, a może nawet afrykańskim.

Mansour na panelu dyskusyjnym stwierdził, że w Egipcie wszystko zatrzymuje się, gdy Salah gra, i nazwał napastnika swoim ulubionym piłkarzem wszech czasów.

Salah przeżywa w tym sezonie wyjątkowo trudny okres w Liverpoolu, strzelając zaledwie pięć goli w lidze, i w grudniu powiedział reporterom, że klub 'wyrzucił go pod autobus' po tym, jak spadek formy spowodował, że znalazł się na ławie.

'Szansa'

Chociaż Mansour wychwala Salaha, podkreślił, że decyzje o transferach pozostawia dyrektorowi sportowemu i trenerowi San Diego FC.

"Pozostawiam to osobom odpowiedzialnym" zdecydować, powiedział AFP.

"Tylko mówię: 'Mam tę szansę. Wierzę w to. Wy podejmijcie decyzję. Wróćcie do mnie.' Jeśli powiecie: 'Nie, to nie pasuje,' niezależnie od osoby czy działu, to koniec."

To podejście przyniosło efekty.

San Diego FC stało się 30. klubem MLS w zeszłym sezonie, po tym jak Mansour nawiązał współpracę z rdzenną amerykańską grupą Sycuan Band of the Kumeyaay Nation, płacąc 500 milionów dolarów (375 milionów funtów) za prawo do ekspansji.

W pierwszym sezonie franczyza pobiła rekord punktów dla nowego zespołu, zdobywając 60, i obecnie zajmuje czwarte miejsce bez porażki w Konferencji Zachodniej.

Jeden z najmłodszych składów w MLS, San Diego FC korzysta z globalnej akademii Right to Dream prowadzonej przez Mansoura, z placówkami w Ghanie, Egipcie i Danii.

Skrzydłowy Tottenhamu i reprezentacji Ghany Mohammed Kudus jest jednym z absolwentów sieci.

"Co lubię w naszym stylu gry, to praca zespołowa, odporność, energia i duch zwycięstwa," stwierdził Mansour.

"Piłka nożna to sport drużynowy. Nie opiera się na jednej osobie."