Młody duński pomocnik z Allsvenskan zagra u boku Hjulmanda w Sportingu
Silas Andersen wylądował w Lizbonie w piątek wieczorem, a w sobotę przeszedł wymagane badania medyczne i fizyczne zarówno w stolicy Portugalii, jak i w Akademii Cristiano Ronaldo, które zdał śpiewająco.
We wtorek 21-letni pomocnik został oficjalnie zaprezentowany jako czwarty wzmacniający Sporting na sezon 2026/2027, dołączając tym samym do Rodrigo Zalazara (SC Braga), Pedro Limy (AFS) oraz Issy Doumbii (Venezia).
W pierwszych słowach jako lew Duńczyk podzielił się swoimi wrażeniami na temat klubu i portugalskiej stolicy, a także wyjaśnił, dlaczego zdecydował się na przeprowadzkę do Alvalade.
"Miasto jest przepiękne, a ja już byłem w Akademii Cristiano Ronaldo, która również wygląda naprawdę świetnie" – zaczął.
"Sporting CP co roku gra w europejskich pucharach, wrócił do Ligi Mistrzów, a to fantastyczny krok dla rozwoju młodych zawodników. Gra w Lidze Mistrzów to coś, o czym marzyłem od dzieciństwa. To aspiracja każdego piłkarza, i mogę powiedzieć, że wspaniale jest mieć szansę na ten krok i rywalizować z najlepszymi drużynami świata" – dodał.
Duńczyk ocenił również swoje umiejętności i odniósł się do innych wzmocnień w środku pola.
"Lubię biegać z piłką, strzelać po rzutach rożnych, być groźny i pomagać drużynie w grze do przodu" – powiedział.
"Podpisaliśmy już kontrakty z kilkoma pomocnikami i mamy okres przygotowawczy, aby się poznać. Gdy zacznie się sezon, będziemy gotowi reprezentować ten wielki klub".
Silas Andersen kosztował Sporting 7,25 miliona euro, a transfer może osiągnąć 10 milionów, z 2,75 miliona w bonusach.
Po prezentacji duński pomocnik opuści Lizbonę na krótkie wakacje, zanim wróci do Alcochete, gdzie ma się stawić 30 czerwca.