Milan pokonany przez Parmę, Napoli wściekłe na sędziów
AC Milan poniósł niespodziewaną porażkę 1-0 u siebie z Parmą w niedzielę, co pozwoliło rywalom z miasta, Interowi, zwiększyć przewagę do 10 punktów na szczycie Serie A, po tym jak Napoli ostro skrytykowało sędziowanie po przegranej z Atalantą.
Gol głową w doliczonym czasie strzelony przez obrońcę Parmy, Mariano Troilo, zadał drugie miejsce w tabeli Milanowi bolesną stratę w walce o tytuł, kończąc tydzień, w którym stracili punkty w remisie z Como.
Drużyna Massimiliano Allegriego widziała, jak Inter powiększył swoją przewagę wygrywając 2-0 z Lecce w sobotę, ale nie zdołała odpowiedzieć, ponosząc pierwszą ligową porażkę od otwarcia sezonu.
"Nie jesteśmy zadowoleni, oczywiście," powiedział asystent trenera Marco Landucci, zastępujący zawieszonego Allegriego, w rozmowie ze Sky Sport.
"Parma zagrała bardzo dobrze, a piłka po prostu nie chciała wpaść dla nas tej nocy. Chcieliśmy trzech punktów, więc oczywiście czujemy się rozczarowani, ale idziemy dalej."
Milan, który stracił Matteo Gabbia z powodu problemu mięśniowego przed meczem, doznał kolejnego ciosu na początku spotkania na San Siro, gdy Ruben Loftus-Cheek musiał być zniesiony na noszach z powodu urazu głowy.
Angielski pomocnik został wyniesiony z boiska w kołnierzu ortopedycznym po zderzeniu z bramkarzem Parmy, Edoardo Corvim.
Włoskie media podały, że Loftus-Cheek będzie potrzebował leczenia stomatologicznego i badań w szpitalu pod kątem możliwego urazu głowy.
Milan prawie przełamał impas w 36. minucie, gdy Alexis Saelemaekers podał do Christiana Pulisicia, ale strzał amerykańskiego skrzydłowego zatrzymał Corvi.
Pulisic zmarnował lepszą okazję tuż przed przerwą, posyłając piłkę minimalnie obok bramki.
Milan naciskał na zwycięskiego gola w drugiej połowie, ale miał problemy z kreowaniem klarownych sytuacji.
Parma zaskoczyła ich w 80. minucie, gdy Troilo strzelił głową, choć gol początkowo został anulowany za faul Lautaro Valentiego na bramkarzu Mike Maignanie.
Po długim przeglądzie VAR sędzia zmienił decyzję, pozostawiając nadzieje Milanu na tytuł na włosku.
Napoli krytykuje "wstydliwe" sędziowanie
Napoli zaatakowało "wstydliwe" sędziowanie po poślizgnięciu się na porażce 2-1 u rywali z czołówki, Atalanty.
Drużyna Raffaele Palladino przedłużyła serię bez porażki w lidze do dziewięciu meczów imponującym come-backiem w drugiej połowie.
Atalanta pozostała na siódmym miejscu w tabeli i traci pięć punktów do Napoli i Romy w walce o Ligę Mistrzów w przyszłym sezonie.
Roma awansowała na trzecie miejsce wygrywając 3-0 u siebie z Cremonese dzięki golom z drugiej połowy Bryana Cristante, Evana Ndickę i Niccolo Pisilliego.
Zranieni urazami obrońcy tytułu, Napoli, zsunęli się na czwarte miejsce, teraz 14 punktów za Interem.
Napoli było wściekłe po anulowaniu rzutu karnego i gola w pierwszej połowie.
"Gdzie jest faul? VAR wezwał go na karnego, dlaczego nie na to? To żenujące," powiedział dyrektor sportowy Napoli Giovanni Manna w rozmowie z DAZN.
"Musi być przegląd tego, bo co tydzień jakiś klub kończy tu protestując przeciwko decyzjom.
"Chcemy tylko tego, co słuszne, co nasze, ale to nie jest słuszne, i to nie jest piłka nożna. To wstydliwe, nie mam więcej słów."
Atalanta skieruje uwagę na rewanżowy mecz play-off Ligi Mistrzów w przyszłym tygodniu z Borussią Dortmund, gdzie w Bergamo spróbuje odrobić dwubramkowe prowadzenie Niemców.
Goście objęli prowadzenie po wczesnym golu, gdy Sam Beukema, jeden z trzech niepilnowanych graczy Napoli, strzelił głową z rzutu wolnego Miguela Gutierreza.
Atalanta wyrównała tuż po godzinie gry, gdy Mario Pasalic skierował głową piłkę w róg z rzutu rożnego Nicola Zalewskiego.
Gospodarze dokonali odwrócenia wyniku dziewięć minut przed końcem, gdy Lazar Samardzic posłał łukowaty strzał głową w dalszy róg z podania Lorenza Bernasconiego.