Drużyna Mikela Artety stoi u progu zostania najlepszym zespołem Arsenalu w historii

Drużyna Mikela Artety stoi u progu zostania najlepszym zespołem Arsenalu w historii

Mimo wszystkich sukcesów w ciągu 139 lat istnienia - 14 tytułów mistrzowskich, rekordowe 14 Pucharów Anglii i dwa Puchary Ligi Angielskiej - Arsenal nigdy tak naprawdę nie odcisnął piętna na europejskiej piłce. Ich największe trofeum na Starym Kontynencie pochodzi z 1994 roku, kiedy to zdobyli Puchar Zdobywców Pucharów.

Nigdy jednak nie udało im się sięgnąć po to najcenniejsze. Przed tym rokiem jedyny występ w finale Ligi Mistrzów mieli w 2006 roku, gdy przegrali 2:1 z Barceloną w bolesnych okolicznościach.

Teraz mają szansę to naprawić i wreszcie podbić ostatnią granicę.

Nasuwa się pytanie: Gdzie ten zespół Arsenalu uplasowałby się w historii klubu, gdyby pokonał ostatnią przeszkodę?

Przede wszystkim, w przeszłości bez wątpienia istniały lepsze wersje Arsenalu. Prawdopodobnie nie jest to nawet najlepsze wcielenie drużyny Artety.

W sezonie 2023/24 Arsenal zakończył rozgrywki z 89 punktami, dwa mniej niż Manchester City, zajmując drugie miejsce. Można poważnie argumentować, że tamta ekipa była lepsza, ale nie zdobyła żadnego trofeum.

Następnie spójrzmy na klasyczne zespoły Arsene'a Wengera.

Słynna drużyna z sezonu 1997/98, która zdobyła podwójną koronę w kraju, z takimi graczami jak Tony Adams, Patrick Vieira, Ray Parlour, Marc Overmars, Dennis Bergkamp i Nicolas Anelka, była znakomita.

I oczywiście to, co prawdopodobnie jest najlepszym zespołem Arsenalu wszech czasów z sezonu 2003/04: Niepokonani.

Jedyna drużyna Premier League w historii, która przeszła cały sezon bez porażki, charakteryzowała się stylem, pewnością siebie i finezją.

Thierry Henry i Bergkamp tworzyli dzieła sztuki na polu karnym rywali, podczas gdy Robert Pires i Freddie Ljungberg olśniewali na skrzydłach.

Vieira i Gilberto Silva dominowali w środku pola, łącząc nieustającą siłę z technicznymi umiejętnościami.

Z kolei Lauren, Kolo Toure, Sol Campbell i Ashley Cole tworzyli solidną, atletyczną linię obrony, a Jens Lehmann był niedocenianą postacią między słupkami.

Żadna z tych drużyn nie zdołała jednak zdobyć Pucharu Europy.

Więc jeśli Arsenal w tym roku skompletuje dublet, natychmiast stanie się najlepszym zespołem w historii klubu.

Choć przejście bez porażki to wielkie osiągnięcie, zdobycie pierwszego w historii trofeum Ligi Mistrzów oraz pierwszego tytułu mistrzowskiego od 22 lat uczyniłoby ten sezon największym w dziejach klubu.

Oczywiście piłkarze też są wybitni. David Raya walczy o miano najlepszego bramkarza w historii Arsenalu, a Gabriel Magalhaes i William Saliba tworzą jeden z najlepszych duetów środkowych obrońców w historii Premier League.

Declan Rice to jeden z najlepszych pomocników na świecie, a Bukayo Saka przez ostatnie lata był jednym z najlepszych skrzydłowych, mimo że obecny sezon nie jest jego najlepszym według wysokich standardów.

W finale czeka ich jednak trudne zadanie.

PSG przystępuje do meczu jako zdecydowany faworyt i stoi u progu zdobycia drugiego z rzędu tytułu Ligi Mistrzów. Tylko Realowi Madryt udało się to wcześniej (2016-2018).

Są to elektryzująca ekipa z najlepszym trenerem świata, Luisem Enrique. Khvicha Kvaratskhelia gra na przerażającym poziomie, a Ousmane Dembele i Desire Doue tworzą niemal nie do obrony trio ofensywne. PSG chce zbudować własną dynastię.

Jednak zdobycie pierwszego tytułu Ligi Mistrzów nigdy nie miało być łatwe, podobnie jak wygranie Premier League w tym roku. Utrudnili sobie to, czego można było oczekiwać po klubie obciążonym ogromną presją.

Kanonierzy będą próbowali grać jak najbardziej fizycznie i agresywnie, opierając się na najlepszej defensywie w Europie, aby wykluczyć francuskich rywali.

Aby być najlepszym, trzeba pokonać najlepszych, a ludzie Mikela Artety mają szansę stać się największymi.