Mikel Arteta oczekuje reakcji Arsenalu po sensacyjnej klęsce w Pucharze Anglii ze Southamptonem
Drużyna Artety przegrywała po golu Rossa Stewarta w pierwszej połowie na głośnym St Mary's, zanim Viktor Gyokeres wszedł z ławki i strzelił wyrównującego gola w drugiej połowie.
Arsenal grał daleko poniżej swoich możliwości bez kontuzjowanych gwiazd Anglii Declana Rice'a i Bukayo Saki, a brazylijski obrońca Gabriel Magalhaes zszedł z boiska z urazem kolana.
Zostali ukarani w 85 minucie, gdy Shea Charles skierował piłkę do siatki z krawędzi pola karnego, dając Southampton zwycięstwo.
Arteta przyznał, że jest rozczarowany ospałą grą Arsenalu, zwłaszcza ich niechlujną obroną, która go najbardziej irytowała.
"Straciliśmy pierwszego gola w sposób dla nas bardzo nietypowy, drugi padł po bezpośrednim zagraniu," powiedział.
"Nie radziliśmy sobie dobrze z długimi piłkami. Po prostu pozwoliliśmy, by przeszła przez nas. Trudno to wytłumaczyć, ale zasługa dla nich.
"Mieliśmy ogromną dominację w okolicach pola karnego. Mieliśmy dwie olbrzymie szanse i musieliśmy je wykorzystać. Ale jeśli popełniasz błędy obronne takie jak dziś, bardzo trudno awansować do półfinału."
Nadzieje Arsenalu na pierwszy triumf w Pucharze Anglii od 2020 roku, ich ostatni wielki trofeum, rozwiały się na wietrznym południowym wybrzeżu.
Liderzy Premier League widzieli rozbite swoje szanse na czwórkę i trójkę po 2-0 porażce z Manchesterem City w finale Pucharu Ligi, a teraz bladą klęskę ze Southamptonem.
"Musisz dostosować się do wiatru, kontuzji. Musisz radzić sobie z trudnymi sytuacjami w sezonie. Teraz musimy pokazać, z czego jesteśmy zrobieni," stwierdził Arteta.
Arteta opisał ból po finale Pucharu Ligi jako "kulę trucizny" w żołądku, a fatalne odpadnięcie z Pucharu Anglii na pewno każe Hiszpanowi sięgnąć po środki na zgagę.
'Wysokie oczekiwania'
Piąta porażka Arsenalu w tym sezonie oznacza pierwszą sytuację, gdy przegrali dwa mecze z rzędu we wszystkich rozgrywkach w obecnej kampanii.
Mają mało czasu na liżenie ran, bo szykują się do pierwszego meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów z Sportingiem CP we wtorek, zanim wznowią pogoń za pierwszym tytułem Premier League od 22 lat.
Londyńczycy z północy mają dziewięć punktów przewagi nad drugim City w walce o mistrzostwo.
"W sezonie przechodzisz przez różne okresy. Niektóre są trudne z różnych powodów. Teraz mamy dwa bardzo rozczarowujące wyniki i musimy się podnieść," powiedział Arteta.
"To zawsze tak było od początku sezonu, gdy oczekiwania wobec drużyny są tak wysokie.
"Nikt nie ustawi wyższych wymagań i standardów niż my, to pewne."
Zapamiętywalne zwycięstwo Southamptonu miało miejsce 50 lat po tym, jak zaskoczyli Manchester United w finale Pucharu Anglii, co uczcili grając w żółto-niebieskim stroju przeciwko Arsenalowi w kolejnym wielkim upsetcie jako zespół z niższej ligi.
"To bardziej historia dla mediów," powiedział szef Tonda Eckert o podobieństwach do Bobby'ego Stokesa i reszty bohaterów Southamptonu z 1976 roku.
"Daliśmy z siebie wszystko dziś. To było wyzwanie, wiedzieliśmy, że to będzie ciężki mecz. Druga połowa zawsze może się zmienić i zareagowaliśmy całkiem nieźle."
Swięci, którzy pokonali Fulham w piątej rundzie w marcu, wracają do półfinałów na Wembley po raz pierwszy od 2021 roku.
Ale drużyna Eckerta ma w zasięgu inny mecz na Wembley, bo walczą o miejsce w play-offach Championship, z kluczowym starciem w Wrexham we wtorek.
"Wiara zawsze jest, to nie problem. Rzeczywistość jest taka, że mecz jest wyrównany. Miło będzie dziś świętować, ale jutro otwieramy grę z Wrexham i piłkę Championship," powiedział Eckert.