Messi rozpoczyna sezon MLS w przełomowym roku Mistrzostw Świata

Messi rozpoczyna sezon MLS w przełomowym roku Mistrzostw Świata

Lionel Messi w ten weekend zainauguruje ważny sezon dla Major League Soccer, gdy szybko rozwijająca się amerykańska liga krajowa próbuje skorzystać z ogromnego wzrostu zainteresowania nadchodzącymi Mistrzostwami Świata.

Messi, niekwestionowana gwiazda MLS, założy korki po raz czwarty w barwach Inter Miami, które zmierzą się z Los Angeles FC, gdzie gra południowokoreański as Son Heung-min, w sobotnim meczu otwarcia na stadionie Memorial Coliseum o pojemności 70000 miejsc.

To efektowny początek sezonu, który zostanie podzielony na dwie części przez Mistrzostwa Świata 2026, odbywające się latem w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku.

Kraje gospodarze Mistrzostw Świata zazwyczaj notują wzrost frekwencji i zainteresowania swoimi ligami krajowymi, a szefowie MLS są zdeterminowani, by utrzymać uwagę amerykańskich kibiców na największym sporcie świata długo po powrocie reprezentacji narodowych.

To ogromny rok dla Major League Soccer, stwierdził komisarz ligi Don Garber, opisując sezon jako przełomowy moment dla naszej dyscypliny.

Sezon MLS w tym roku będzie przerwany na siedem tygodni z powodu Mistrzostw Świata w czerwcu i lipcu.

Pięć stadionów MLS ugości mecze Mistrzostw Świata, a wiele więcej posłuży jako obiekty treningowe i strefy dla fanów.

Oczekuje się, że większa liczba graczy MLS weźmie udział w turnieju, w tym Son, a potencjalnie także Messi, choć argentyński geniusz nie potwierdził jeszcze startu w rekordowym szóstym Mundialu.

Liga zamierza wykorzystać podział sezonu na swoją korzyść, by przyciągnąć nowych kibiców.

Szacowany budżet marketingowy 15 do 30 milionów dolarów podczas międzynarodowego turnieju zachęci widzów do kibicowania lokalnym drużynom i podniesie profil coraz bardziej gwiazdorskiej amerykańskiej ligi krajowej.

Sezon MLS wznowi drugą połowę w dniach wolnych między półfinałami a finałem Mistrzostw Świata. Tuż po nim odbędzie się Mecz Gwiazd.

MLS będzie w centrum piłkarskiego wszechświata podczas największego wydarzenia sportowego na świecie, co stwarza wyjątkową szansę dla naszej ligi, klubów i zawodników, dodał Garber.

Nowe gwiazdy

Decyzja o rozpoczęciu nowego sezonu MLS od meczu z udziałem dwóch największych globalnych gwiazd ligi na gigantycznym dawnym stadionie olimpijskim w sercu Los Angeles nie jest przypadkowa.

Garber przewiduje największą frekwencję na weekend otwarcia w historii ligi.

Podczas gdy MLS w ostatnich latach mocno polegała na uroku Messiego, ośmiokrotnego zdobywcy Złotej Piłki, przybycie Sona w połowie 2025 roku okazało się rewolucyjne.

Podpisany przez Los Angeles FC za 26,5 miliona dolarów, co podobno jest największym transferem w historii MLS, 33-letni zawodnik przywiódł ze sobą wsparcie tysięcy Koreańczyków mieszkających w Stanach Zjednoczonych.

Inne znakomite nazwiska dołączające do zespołów MLS w tym roku to James Rodriguez w Minnesota United, który podpisał sześciomiesięczny kontrakt z opcją przedłużenia, by odzyskać formę przed kampanią Kolumbii na Mundialu po trudnych sezonach w lidze krajowej.

Argentyński napastnik o meksykańskim obywatelstwie German Berterame dołączył do Messiego w Inter Miami, aktualnych mistrzach MLS, współwłasnych Davida Beckhama.

A Timo Werner, przechodzący do San Jose Earthquakes, staje się kolejnym niemieckim gwiazdorem w lidze, która już ma Thomasa Mullera w Vancouver Whitecaps i Marco Reusa w Los Angeles Galaxy.

Najlepsze ligi

MLS planuje kolejną dużą zmianę, która ma przyciągnąć jeszcze więcej wielkich nazwisk.

Począwszy od lipca 2027 roku, MLS przejdzie z obecnego harmonogramu wiosna-jesień na rotację lato-wiosna.

Ta zmiana zsynchronizuje MLS z dużymi europejskimi ligami, takimi jak angielska Premier League i hiszpańska La Liga.

Celem jest umożliwienie amerykańskim klubom kupna i sprzedaży globalnych talentów w tych samych oknach transferowych, zwłaszcza latem.

Pozwoli to też uniknąć przyszłych kolizji z meczami międzynarodowymi i dużymi turniejami.

Garber stwierdził, że ta decyzja odzwierciedla kierunek, w którym zmierza MLS, nie tylko synchronizację z najlepszymi ligami świata, ale rywalizację z nimi.

Krytycy uważają to za ryzykowny krok, ponieważ MLS wkrótce będzie bezpośrednio konkurować o widzów z podobnie zaplanowanymi ligami NFL, NBA i NHL.