McFarlane z Chelsea przyznaje, że szanse na Ligę Mistrzów maleją lecz apeluje o optymizm

McFarlane z Chelsea przyznaje, że szanse na Ligę Mistrzów maleją lecz apeluje o optymizm

McFarlane, który powrócił na stanowisko tymczasowego trenera po raz drugi w zeszłym miesiącu po tym jak Chelsea zwolniło Liama Roseniora po serii pięciu porażek, rozpoczął od zwycięstwa 1 do 0 nad Leeds United, co zapewniło miejsce w finale Pucharu Anglii.

Chelsea, na ósmym miejscu w Premier League z 48 punktami, zmierzy się u siebie z Nottingham Forest w poniedziałek, a McFarlane przyjął realistyczny ton, gdy zapytano go o kwalifikację do Ligi Mistrzów, która wydaje się nieosiągalna.

Myślę, że masz rację, gdy to mówisz. Musimy wygrywać nasze mecze i nie myśleć o niczym innym, powiedział reporterom w piątek.

Potrzebujemy kibiców, by wnieśli pozytywną energię i wsparli zespół. Jest jeszcze wiele do gry.

Chelsea zmierzy się z Manchesterem City w finale Pucharu Anglii 16 maja, a McFarlane stwierdził, że zeszłotygodniowe zwycięstwo podniosło morale na Stamford Bridge.

Zawsze jest trudno, gdy nie grasz dobrze i nie zdobywasz punktów, ocenił.

To niesamowite, jak jedna wygrana może zmienić atmosferę i nastrój w drużynie.

Jeśli chodzi o kontuzje, McFarlane poinformował, że kapitan Reece James, dochodzący do siebie po urazie ścięgna podkolanowego, oraz obrońca Levi Colwill wrócili do treningów.

Są jeszcze trochę od meczu, więc zobaczymy, jak sobie poradzą, ale obaj wyglądają obiecująco, stwierdził.

Levi miał długą kontuzję, Reece miał dobry okres, a potem znów doznał urazu, więc nie chcemy ich zbyt forsować.