Matildy wielkie faworytki do wygrania Pucharu Azji według trenera Japonii
Dwukrotne mistrzynie strzeliły już 28 bramek w pięciu meczach i straciły tylko jedną, z Koreą Południową w dominującym zwycięstwie 4-1 w półfinale w Sydney w środę.
To oznacza powtórkę z finałów z 2014 i 2018 roku, w których Japonia wygrała 1-0 w obu przypadkach.
Tym razem Japonia zmierzy się z wrogim tłumem na stadionie o pojemności 83500 miejsc w Australii i duński trener Nielsen zwiększył presję na prowadzoną przez Sam Kerr reprezentację Australii, nazywając je faworytkami.
"Matildy mają naprawdę niesamowity zespół, dostosowują się do wszystkiego, co nadchodzi," powiedział po zwycięstwie nad Koreą Południową.
"Mają świetnego trenera ... nie jest tu długo, a już dokonał tylu wspaniałych zmian.
"Gdy grają przed taką publicznością, Australia jest wielką faworytką, ogromną faworytką w finale."
Australia, mistrzynie z 2010 roku, będzie musiała pokazać coś wyjątkowego, by pokonać Japonię, która olśniła przeciwko Korei Południowej, która cztery lata temu była wicemistrzynią za Chinami.
Przejęły kontrolę od początku i dominowały w posiadaniu piłki dzięki szybkiej grze passowej, dusząc Koreanki, które oddały tylko sześć strzałów w całym meczu i jeden w pierwszej połowie.
W przeciwieństwie do tego Japonia oddała 21 strzałów i mogła wygrać wyżej, z trzema nieuznanymi golami.
"To było bardzo solidne przedstawienie," powiedział Nielsen, były trener Danii i Szwajcarii, który dołączył do Japonii pod koniec 2024 roku.
"Próbowaliśmy podnieść poziom z tego, co pokazaliśmy dotąd w turnieju i nam się udało. Zwycięstwo nie jest niezasłużone, w rzeczywistości mogliśmy wygrać z większą różnicą.
"Mimo to nie jest łatwo strzelić cztery, więc nie można być niezadowolonym z tego."