Marsylia szybko zdobywa bramki i pokonuje Rennes w Pucharze Francji
Marsylia strzeliła gole na początku każdej połowy, co zapewniło jej miejsce w ćwierćfinałach Pucharu Francji po chaotycznym, czasem pełnym napięć, zwycięstwie 3-0 z przyjezdnym Rennes we wtorek.
Marsylia, która niedawno niespodziewanie odpadła z Ligi Mistrzów, a w weekend zmarnowała dwubramkowe prowadzenie w meczu z Paris FC w Ligue 1, uspokoiła nerwy już w drugiej minucie wtorkowego spotkania.
Pomocnik Rennes Quentin Merlin zbyt długo zwlekał z piłką głęboko na własnej połowie i został zaskoczony przez Timothy'ego Weaha, który podał do Amine'a Gouiriego. Napastnik nieczysto kopnął piłkę z bliska, ale ta znalazła drogę do siatki. Jakość gry nie poprawiła się w pierwszej połowie pełnej błędów i fauli.
Marsylia potrzebowała 75 sekund, by otworzyć wynik na starcie meczu; po przerwie wystarczyło im zaledwie 31 sekund, aby podwyższyć prowadzenie.
Gdy gospodarze ruszyli do przodu z połowy boiska, Gouiri zauważył Masona Greenwooda, który wbiegł w niepilnowany korytarz wewnątrz prawego skrzydła. Angielski atakujący wszedł w pole karne i umieścił piłkę w dalszym rogu bramki.
Nowy zawodnik Liverpoolu Jeremy Jacquet, który został przyłapany wysoko na boisku, z niedowierzaniem gestykulował do kolegów z obrony Rennes.
Rennes nie wyciągnęło wniosków. W 82 minucie tego chaotycznego pojedynku Greenwood ponownie znalazł mnóstwo miejsca w tej samej strefie. Tym razem podał do zmiennika Pierre'a-Emeryka Aubameyanga, który wpisał się na listę strzelców.
Marsylia awansowała do ósemki, ścigając swój pierwszy Puchar Francji od 1989 roku.
Paris FC, które wyeliminowało obrońców i rywali z miasta Paris Saint-Germain, pojedzie w środę do Lorientu, gdzie wysoko notowany Lens zmierzy się z Troyes.