Manchester City musialo pokonac Liverpool by podtrzymac szanse na tytul: Silva
Kapitán Manchesteru City Bernardo Silva stwierdził że zwycięstwo nad Liverpoolem bylo konieczne by Premier League nie uciekla im całkowicie po dramatycznym triumfie 2-1 uzykanym przez zespól Pepa Guardioli na Anfield.
Goscie byli bliscy stracenia dziewieciu punktów na rzecz liderujacego Arsenalu gdy przegrywali po fenomenalnym wolnym Dominika Szoboszlai pod koniec meczu.
Remis Silvy w 84 minucie rozpętal szalone zakończenie.
Erling Haaland dał City prowadzenie trzy minuty po wznowieniu gry ale chaos i kontrowersje jeszcze sie nie skonczyly.
Gianluigi Donnarumma wykonal niesamowita interwencje by odebrac Alexisowi Mac Allisterowi szanse na wyrównanie.
Rayan Cherki uwazal że przypieczetowal triumf trafiając do pustej bramki z polowy boiska gdy bramkarz Liverpoolu Alisson Becker ruszyl do przodu w pogoni za golem.
Strzal zostal jednak anulowany po faulu Szoboszlai na Haalandzie a Norweg zareagowal podobnie.
Szoboszlai otrzymal czerwona kartke za pierwszy przestepczy akt.
Na odleglosc jaka dzieli nas od Arsenalu przyjscie tutaj to najtrudniejsze miejsce w Premier League zdecydowanie stwierdził Silva.
Czulismy że caly zespol przed meczem wiedzial iż porazka oznaczalaby koniec szans na tytul. Wiedzielismy że musimy wygrac.
Nadzieja trwa i bedziemy walczyc do konca. Musimy wrocic do wykonywania naszych zadan czego nie robilismy ostatnio.
Zwyciestwo to pierwszy raz gdy City triumfuje na Anfield przy publicznosci od 2003 roku i pierwszym doublem ligowym nad Czerwonymi od 1937.
Bardzo szczesliwy ale te punkty licza sie tyle samo co w kazdym innym spotkaniu dodal Silva.
Poczatek roku byl frustrujacy bo nie wywiazkalismy sie dobrze. Moglibysmy byc blizej Arsenalu.