Manchester United strzela w doliczonym czasie, by Carrick przedłużył idealny początek w emocjonującym starciu z Fulham
Tymczasowy menedżer Manchesteru United Michael Carrick przedłużył swój perfekcyjny początek dzięki trafieniu Benjamina Sesko w doliczonym czasie, które zapewniło pulsujące zwycięstwo 3:2 nad Fulham w niedzielę.
United objęło prowadzenie po golu głową Casemiro w pierwszej połowie i wydawało się kontrolować mecz, gdy Matheus Cunha podwyższył wynik po przerwie na Old Trafford.
W niesamowitym finale rzut karny Raula Jimeneza pięć minut przed końcem dał Fulham nadzieję, zanim Kevin strzelił cudownego gola wyrównującego w doliczonym czasie.
Ku wielkiemu uznaniu United, natychmiast odpowiedzieli, a krytykowany Sesko zdobył czwarty gol w ostatnich czterech spotkaniach, pieczętując trzecie z rzędu zwycięstwo Carricka.
Po zaskakujących wygranych z Manchesterem City i liderem Premier League Arsenalem, to niezwykłe starcie sugeruje, że były pomocnik United Carrick ma dar dotyku Midasa.
Niepokonani w ostatnich siedmiu meczach ligowych, United awansowało na czwarte miejsce, przyspieszając walkę o kwalifikację do Ligi Mistrzów w przyszłym sezonie.
Dostrojenie do Ligi Mistrzów byłoby ważnym sygnałem dla Carricka, który został zwolniony z drugoligowego Middlesbrough w zeszłym roku.
Tylko raz podczas burzliwych czternastu miesięcy rządów Amorima United wygrało trzy mecze z rzędu, a Carrick wyrównał ten wynik w ciągu tygodni od objęcia obowiązków do końca sezonu.
Hierarchia United może rozważyć zatrudnienie Carricka na stałe, jeśli ich były pomocnik utrzyma imponującą passę.
Czy to wystarczy, by uspokoić grupę kibiców Manchesteru United z 1958 roku, to inna sprawa, po tym jak przed meczem zorganizowali protest przeciwko właścicielom przed Old Trafford.
Setki fanów, niektórzy w maskach klaunów, zebrało się, by wyrazić frustrację z powodu upadku United pod rodziną Glazerów i braku postępów odkąd współwłaściciel Jim Ratcliffe objął operacje piłkarskie.
Grupa twierdzi, że United jest "wciągane w chaos przez klaunowate posiadanie" i "prowadzone jak cyrk".
Kibice skandowali przeciwko właścicielom i unosili transparenty, podczas gdy race wypełniały powietrze na Sir Matt Busby Way.
United przejmuje kontrolę
Gdy dym opadł, intuicja Carricka się opłaciła, bo wprowadził Cunhę do składu zamiast kontuzjowanego Patricka Dorgu po tym, jak Brazylijczyk strzelił zwycięskiego gola w meczu z Arsenalem w zeszłym tygodniu.
Tylko Arsenal zdobył więcej punktów niż w formie Fulham w poprzednich ośmiu grach, ale United znalazło sposób, by przerwać tę passę.
United myślało, że wywalczyło rzut karny za faul Jorge Cuenki na Cunhę.
Ale sprawdzenie VAR pokazało, że przewinienie miało miejsce tuż poza polem karnym.
To była tylko chwilowa ulga dla Fulham, bo United objęło prowadzenie z wynikającego z tego wolnego w 19 minucie.
Bruno Fernandes zawinął piłkę na dalszy słupek, a Casemiro wzbił się najwyżej, by mocnym uderzeniem głową pokonać Bernda Leno.
United trafiło ponownie w 56 minucie dzięki szóstemu golowi Cunhy w tym sezonie.
To był gol zrobiony w Brazylii, bo sprytne podanie bez patrzenia Casemiro znalazło Cunhę w polu karnym Fulham, a on huknął świetny strzał obok Leno z ostrego kąta.
Fulham kontrowersyjnie odmówiono szansy na kontaktową bramkę, gdy VAR anulował gola Cuenki z 65 minuty.
Samuel Chukwueze został uznany za spalonego najmniejszym marginesem, gdy podał Jimenesa z wolnego do Cuenki.
Ale United zachwiało się i Jimenez wykorzystał rzut karny w 85 minucie po faulu Maguirego na Meksykaninie.
United wyglądało na załamaną w doliczonym czasie, gdy Kevin pociął z prawego skrzydła i fantastycznie zakręcił strzał w dalszy róg z krawędzi pola karnego.
Dwie minuty po wyrównaniu Kevina, United pokazało ducha, bo Sesko przyjął podanie Fernandesa i z 12 metrów wbił piłkę wysoko do siatki, wywołując szalone świętowanie.