Mallorca zdobywa zwycięską bramkę w doliczonym czasie gry zadając poważny cios nadziejom Realu Madryt na mistrzostwo
Real Madryt kontrolował posiadanie piłki lecz gospodarze skutecznie go blokowali w pierwszych piętnastu minutach.
Sytuacja wydawała się zmienić gdy Antonio Rüdiger posłał długą piłkę a Kylian Mbappé wbiegł w przestrzeń jednak Mallorca zdołała zablokować strzał a potem Mbappé dośrodkował do Manuela Angela którego główka została łatwo obroniona przez Leo Romana.
Mbappé nadal stanowił zagrożenie najpierw interceptując prostopadłe podanie Ardy Gulera i wybijając piłkę nogą Romana potem otwierając się by zakręcić strzał obok bramkarza który ponownie interweniował skutecznie.
Przebiegło pół godziny bez gola a wkrótce Roman musiał interweniować gdy Trent Alexander-Arnold wrzucił piłkę a Guler odbił ją wolejem w stronę bramki.
Wszystkie te niewykorzystane okazje zemściły się na Los Blancos w 42 minucie gdy Pablo Maffeo znalazł przestrzeń po prawej stronie i dośrodkował do Morlanesa który poczekał aż piłka opadnie i delikatnie skierował ją obok Andrija Lunina to był pierwszy celny strzał gospodarzy.
Kolejna szansa Mbappé zablokowana przez bramkarza Los Piratas to wszystko co Real stworzył w pierwszych kwadransie po przerwie dlatego Alvaro Arbeloa wpuścił Jude Bellinghama i Viniciusa Juniora.
Obaj nie zrobili natychmiastowego wrażenia bo Mallorca cofnęła się głęboko i polowała na kontry jednak Bellingham wziął udział w dłuższej akcji która zakończyła się niecelnym strzałem Aureliena Tchouameniego na dwanaście minut przed końcem.
Chwilę później Eder Militao zmarnował główkę po rzucie rożnym ale nie powtórzył błędu w 88 minucie wyskakując wysoko by skierować do siatki dośrodkowanie Alexandra-Arnolda ratując Los Merengues przed porażką.
Jak się okazało to za wcześnie bo zespół Martina Demichelisa ruszył do ataku w doliczonym czasie a gdy Mateo Joseph podał do Muriqiego potężny środkowy napastnik wpakował zwycięską bramkę pod poprzeczkę.
To dopiero drugie zwycięstwo Mallorci w ośmiu spotkaniach i pierwsze w tym sezonie nad rywalem z czołowej siódemki na starcie kolejki.
Zakończenie pięciomeczowej serii zwycięstw we wszystkich rozgrywkach stawia Real w niebezpieczeństwie stracenia nawet siedmiu punktów w walce o tytuł w ten weekend.