Maguire dostaje czerwoną kartkę a Wisienki odrabiają straty i ratują remis z Man Utd
Po emocjonującym remisie 4-4 w spotkaniu jesiennym w grudniu obie drużyny chciały od pierwszej minuty przejąć inicjatywę na Vitality Stadium.
Amad Diallo oddał mocny strzał na początku meczu ale Dorde Petrovic wybronil go bez problemu podczas gdy Rayan z drugiej strony nie trafił w bramkę slabym uderzeniem z dołu.
Goście nadal groźnie atakowali w szybkim tempie pierwszych dwudziestu minut lecz Petrovic pewnie bronił w bramce Bournemouth odpierając próby Matheusa Cunhy i Bruna Fernandesa jedna po drugiej.
Wisienki same były blisko gola wkrótce potem gdy Senne Lammens szybko zareagował i odbił niebezpieczny strzał Rayana poza słupek.
To było ostrzeżenie dla United którzy zmarnowali kolejną świetną okazje gdy wolej Fernandesa z bliskiego słupka ledwo wybronila wyciagnieta noga Petrovića.
Dynamika meczu z akcjami w obie strony trwala az do przerwy Adrien Truffert i Marcus Tavernier oddali dwa strzały które Lammens bez problemu złapał.
Po zaledwie dwóch porażkach w ostatnich dwunastu wyjazdach (5 zwycięstw 5 remisów) Czerwone Diabły zwiększyły presje by przełamać obrone i dostali idealna szanse w 60 minucie gdy Alex Jimenez sfaulował Matheusa Cunhe w polu karnym.
Fernandes podszedł do jedenastki i zmylił Petrovića strzelając swojego ósmego gola w tym sezonie Premier League.
Radość United nie trwała długo bo Bournemouth wyrównało po sześciu minutach dzięki Ryanowi Christiemu który precyzyjnie umieścił piłke w dolnym rogu z obrzeży pola karnego.
Niezrażeni tym ciosem podopieczni Michaela Carricka odzyskali prowadzenie w 71 minucie gdy róg Fernandesa trafił do siatki po niefortunnym samoboju Jamesa Hilla.
Ale znów Wisienki walczyły i po tym jak Alex Scott huknal pieknie w słupek zespół Andoniego Iraoli dostał karnego gdy Evanilson został pociągnięty przez Harry'ego Maguire'a co skonczyło sie czerwoną kartka dla środkowego obrońcy United.
Zmieniający Eli Junior Kroupi pewnie egzekwowal jedenastke dla gospodarzy zapowiadając pasjonujące zakończenie.
Z przewagą liczebną Bournemouth nacierało na zwycięstwo w doliczonym czasie ale goście dotrzymali kroku i urwali cenny punkt w walce o kwalifikacje do Ligi Mistrzów utrzymując trzecie miejsce niezależnie od wyników weekendu.
Tymczasem piąty remis z rzędu zostawia Wisienki na dziesiątej pozycji blisko europejskich pucharów.