Luis Enrique bagatelizuje spekulacje wokół PSG przed starciem z Monaco w Lidze Mistrzów
Trener Paris Saint-Germain Luis Enrique odrzucił wszelkie sugestie o niezgódzie w szatni, gdy aktualni mistrzowie Europy szykowali się do obrony swojego trofeum w europejskich rozgrywkach w środę przeciwko krajowym rywalom z Monaco.
PSG ma trudności z powrotem do rewelacyjnej formy z drugiej połowy poprzedniego sezonu, kiedy to prezentowali oszałamiającą piłkę nożną prowadzącą do pierwszego w historii triumfu w Lidze Mistrzów.
Drużyna ze stolicy Francji straciła pozycję lidera Ligue 1 w weekend po porażce 3-1 na wyjeździe z Rennes, co pozwoliło Lens awansować powyżej nich.
To zdarzenie nastąpiło po starcie 2026 roku, który już przyniósł im eliminację z Pucharu Francji przez lokalnych rywali Paris FC oraz 11. miejsce w fazie ligowej Ligi Mistrzów. Brak zwycięstw w trzech ostatnich meczach europejskich postawił ich przed tym barażem o miejsce w 1/8 finału.
Po klęsce w Rennes laureat Złotej Piłki z poprzedniego roku Ousmane Dembele skrytykował kolegów z zespołu, sugerując że zbyt wielu przestało grać dla dobra kolektywu.
"Musimy grać dla Paris Saint-Germain, jeśli chcemy wygrywać mecze, bo jeśli każdy gra tylko dla siebie, to nie zadziała i nie zdobędziemy trofeów, na których nam zależy," stwierdził Dembele w telewizyjnym wywiadzie po meczu.
"W zeszłym sezonie stawialiśmy klub na pierwszym miejscu przed myśleniem o sobie, więc uważam że musimy wrócić do takiego podejścia."
Luis Enrique został zapytany o te uwagi po przyjeździe do Monaco w poniedziałek, na dzień przed pierwszym meczem barażu Ligi Mistrzów z zespołem z Księstwa.
"Zawsze wokół PSG jest sporo zamieszania i musimy to po prostu zaakceptować," powiedział Hiszpan, który określił porażkę w Rennes jako "niesprawiedliwą" dla jego drużyny.
"To prawda że wolelibyśmy wejść w ten mecz z wygraną, ale teraz czas na Ligę Mistrzów i wszyscy jesteśmy zmotywowani."
PSG to zdecydowani faworyci do pokonania Monaco, które zajmuje ósme miejsce w Ligue 1, 20 punktów za rywalami.
Tymczasem Monaco niedawno odzyskuje formę po słabszym okresie, a w ostatnim starciu pokonało PSG 1-0 na Stade Louis II pod koniec listopada.
"Musimy wierzyć że możemy osiągnąć dobry wynik, w przeciwnym razie nie ma sensu grać," podkreślił trener Monaco Sebastien Pocognoli, który ma wątpliwości co do stanu zdrowia francuskiego pomocnika Maghnesa Akliouche.
"Jeśli nie będziemy na sto procent i nie rozegramy idealnego meczu, będzie nam ciężko," dodał kapitan Monaco Denis Zakaria.