Liderzy La Liga Real Madryt pokonani w ostatniej chwili przez gola Osasuny

Liderzy La Liga Real Madryt pokonani w ostatniej chwili przez gola Osasuny

Piękny strzał Raula Garcii w 90. minucie zapewnił Osasunie zwycięstwo 2:1 nad liderami Realem Madryt w meczu La Liga w sobotę, co poważnie osłabiło ich pozycję w walce o mistrzostwo.

Mistrzowie z Barcelony tracą dwa punkty do Madrytu, lecz mogą ich wyprzedzić w niedzielę, jeśli pokonają Levante na Camp Nou.

Zespół Alvara Arbeloi z Madrytu zagrał poniżej oczekiwań w Pamplonie i szybko stracił gola po rzucie karnym Ante Budimira, zanim Vinicius Junior wyrównał wynik dla gości.

Druga odsłona ćwierćfinału Ligi Mistrzów z Benficą prowadzoną przez Jose Mourinho, zaplanowana na środę, najwyraźniej rozpraszała ich myśli, przez co nie zdołali przejąć inicjatywy na El Sadar.

Vinicius, który zdobył efektowny gol dający Madrytowi minimalną przewagę w pierwszym meczu, ale potem padł ofiarą domniemanego rasizmu, wydawało się zapewnił punkt swojej drużynie, zanim Garcia mocnym strzałem ustalił wynik.

To nie był nasz najlepszy występ, musimy grać znacznie lepiej, stwierdził Arbeloa przed dziennikarzami.

Nikt nie lubi przegrywać, my zwłaszcza, ale nie jesteśmy załamani. Przed nami jeszcze długa droga.

Mieliśmy kontrolę w pewnych momentach, lecz brakowało nam tempa w grze, na środę czeka nas kolejny finał, bardzo ważny mecz dla nas.

Chorwacki napastnik Budimir wczesnym strzałem po zakręceniu minął daleki słupek bramkarza Realu Madryt Thibauta Courtoisa, co było pierwszym z wielu problemów, jakie sprawił obrońcom gości.

Belgijski golkiper wybronił świetną interwencją po kilku minutach, gdy Budimir pod presją Alvara Carrerasa próbował головой skierować do siatki centro Riena Garcii.

Budimir otarł się o słupek główką, a Osasuna imponowała formą, dzięki wygranej awansując na dziewiąte miejsce.

Obrońca Madrytu David Alaba był blisko gola, lecz Alejandro Catena zablokował jego uderzenie, tuż przed tym, jak gospodarze objęli prowadzenie.

Budimir wbiegł w pole karne i padł po starciu z Courtoisem. Początkowo otrzymał kartkę za symulację, ale po analizie VAR okazało się, że bramkarz nadepnął mu na stopę.

Doświadczony snajper sam podszedł do jedenastki i pokonał Courtoisa, myląc go całkowicie, co dało Osasunie przewagę.

Wiedziałem, że to karny i starałem się zachować spokój podczas przeglądu, wyznał Budimir.

Osasuna w drugiej połowie cofnęła się głęboko, próbując odeprzeć ataki piętnastokrotnych zwycięzców Europy z Madrytu.

Arda Guler o mały włos nie trafił w poprzeczkę potężnym strzałem.

W pogoni za wyrównaniem Arbeloa wprowadził kreatywnych Trent Alexander-Arnolda i Brahima Diaza, co pozwoliło drużynie przejąć kontrolę.

Francuska gwiazda Kylian Mbappe umieścił piłkę w siatce Osasuny, ale był na spalonym, choć remis nadeszły wkrótce.

Fede Valverde wdarł się z piłką w pole karne, ignorując obrońców Osasuny odbijających się od niego, po czym podał do Viniciusa, który wpakował piłkę do bramki.

To piąty gol Brazylijczyka w ostatnich czterech spotkaniach we wszystkich rozgrywkach, odkąd odnalazł formę pod wodzą Arbeloi, który w styczniu zastąpił Xabiego Alonso.

Zmarnowana okazja

Mbappe, najlepszy strzelec La Liga, mógł wyprowadzić Madryt na prowadzenie dziesięć minut przed końcem, ale Javi Galan genialnie zablokował jego strzał.

Alexander-Arnold przelobował rzut wolny obok bramki, gdy czas uciekał, i wydawało się, że Madryt zmarnował dwa punkty, aż stracili trzeci.

Raul Garcia sprytnie minął zsuwającego się Raula Asencio i uderzył przez Courtoisa do dalszego rogu.

Świętowanie strzelca przerwał chorągiewka spalonego, ale VAR potwierdził, że był na pozycji i gol został uznany.

To pierwszy raz od piętnastu lat, gdy Osasuna pokonała Madryt w La Liga.

To niesamowite uczucie, ta statystyka jest szalone. Kibice zasłużyli na taki triumf po tylu latach, powiedział Raul Garcia dla DAZN.

Gdy zobaczyłem, że Asencio się zanosi, wiedziałem, że upadnie, potem zachowałem zimną krew, ominąłem go i trafiłem.

Real Betis z piątego miejsca zremisował 1:1 u siebie z Rayo Vallecano wcześniej w sobotę, co zostawiło ich trzy punkty za czwartym Atletico Madryt.

Zespół Diego Simeone zmierzy się później z Espanyolem, próbując zrekompensować zeszłotygodniową porażkę 3:0 z Rayo.