Leverkusen zremisował z Freiburgiem przed meczem z Arsenalem
Bayer Leverkusen dwa razy odrobił straty, lecz ostatecznie oddał prowadzenie w końcówce, remisując 3-3 na wyjeździe z Freiburgiem w sobotę, tuż przed starciem w Lidze Mistrzów z Arsenalem.
Leverkusen podejmie faworytów Ligi Mistrzów w środę w pierwszym meczu 1/8 finału, jednak sobotni szalony remis może osłabić ich szanse na grę w przyszłorocznej edycji tych rozgrywek.
Ten rezultat pozostawia Leverkusen na szóstym miejscu, tracąc dystans do rywali o czołową czwórkę, Hoffenheim i RB Lipsk, które oba zwyciężyły w sobotę.
"Jesteśmy naprawdę rozczarowani", stwierdził szkoleniowiec Leverkusen Robert Andrich w rozmowie ze Sky Germany. "Od niedzieli skupimy się na Arsenalu, ale wciąż potrzebujemy wielu punktów w Bundeslidze, by wrócić do Ligi Mistrzów."
Freiburg dwa razy objęło prowadzenie po golach Vincenzo Grifo i Yuito Suzukiego, ale Leverkusen dwa razy odpowiedział trafieniami Christiana Kofane i pięknym strzałem z rzutu wolnego Alejandro Grimaldo.
Gol Martina Terriera dawał gościom zwycięstwo, lecz Matthias Ginter wyrównał cztery minuty przed końcem.
W innym meczu RB Lipsk wydawało się, że straci punkty w walce o czołową czwórkę, ale wymusił samobójczego gola Arthura Chavesa w doliczonym czasie, odrabiając do wygranej 2-1 u siebie z Augsburgiem.
Robin Fellhauer wyprowadził Augsburg na prowadzenie po nieudanej jedenastce Kevina Schlotterbecka, lecz Yan Diomande zmniejszył straty dla gospodarzy, a potem Chaves niefortunnie skierował dośrodkowanie Davida Rauma do własnej siatki.
Zwycięstwo Lipska przesuwa ich na piąte miejsce, na równi z punktami ze Stuttgartem z czwartej pozycji, który zremisował 2-2 na wyjeździe z niżej notowanym Mainz.
Stuttgart stracił gola po strzale Jae-Sunga Lee, ale szybko odwrócił losy spotkania dzięki trafieniom Ermedina Demirovicia i Deniza Undava w ciągu 61 sekund, nim Danny da Costa uratował remis dla gospodarzy w końcówce.
Hoffenheim przybliżył się do drugiej kwalifikacji do Ligi Mistrzów, wygrywając 4-2 na wyjeździe z ostatnim w tabeli Heidenheimem i utrzymując samotne trzecie miejsce.
Alexander Prass strzelił dwa gole w pierwszej połowie, a Fisnik Asllani i Tim Lemperle dołożyli swoje dla gości, podczas gdy Luca Kerber zdobył dublet dla Heidenheima.
W innym spotkaniu Hamburg odrobił stratę i wygrał 2-1 na wyjeździe z Wolfsburgiem, przy czym wszystkie trzy bramki padły z rzutów karnych.
Rozwścieczeni kibice rzucali płonące szaliki na boisko po porażce, która pcha drugiego od końca Wolfsburga, mistrza Niemiec z 2009 roku, bliżej historycznego spadku
Później w sobotę drugi w tabeli Borussia Dortmund może odzyskać sześciopunktową przewagę nad Hoffenheim, jeśli zwycięży na wyjeździe z Kolonią.