Lens pokonuje Lyon w rzutach karnych i awansuje do półfinału Pucharu Francji
Lens podtrzymuje marzenia o nieprawdopodobnym dubletcie w lidze i pucharze, wygrywając z Lyonem 5-4 w rzutach karnych w czwartek i awansując do półfinału po tym jak ich ćwierćfinał zakończył się remisem 2-2.
Francuski napastnik Florian Thauvin był bohaterem Lens, strzelając gola i asystując w regulaminowym czasie, a potem pewnie egzekwując decydujący rzut karny.
Lens to najgroźniejszy rywal Paris Saint-Germain na czele Ligue 1, tracąc cztery punkty do obrońców tytułu.
Teraz awansowali do ćwierćfinału Pucharu, gdzie w przyszłym miesiącu zmierzą się u siebie z Tuluza, marząc o pierwszym triumfie w tych rozgrywek w historii klubu.
Lens prowadzili 2-0 do przerwy na Groupama Stadium, z Thauvinem dobijał piłkę po strzale Sauda Abdulhamida, który został obroniony w środku pierwszej połowy. Potem Abdallah Sima huknął gola w doliczonym czasie pierwszej odsłony, podwajając przewagę.
Roman Yaremchuk trafił w poprzeczkę po przerwie, zanim strzelił honorowego gola dla Lyonu głową po dośrodkowaniu zmiennika Remiego Himberta w środku drugiej połowy.
Wydawało się, że Lens utrzyma wynik, aż do momentu gdy 18-letni Himbert wyrównał w doliczonym czasie gry, zaskakując bramkarza Robina Rissera.
W Pucharze Francji nie ma dogrywek przed finałem, więc czekały rzuty karne, a jedynym, który zawiódł z Lyonu, był Moussa Niakhate, którego strzał obronił Risser.
To pozwoliło Thauvinowi na gola dającego zwycięstwo i ustawiło półfinał z Tuluza, którzy wygrali 4-3 po rzutach karnych z Marsylią w środę po remisowym ćwierćfinale 2-2.
Nice zwyciężyło po karnych w Lorient i teraz pojedzie do Strasburga, który pokonał Reims 2-1 we wtorek.