LAFC z Synem pokonuje Messiego i Miami w debiucie sezonu MLS
Son Heung-min przewazyl nad Lionelem Messim w starciu globalnych gwiazd Major League Soccer, asystujac przy 3-0 wygranej Los Angeles FC z Inter Miami na otwarcie weekendu w amerykanskiej lidze.
Koreanin z Poludnia, juz uwielbiany w Los Angeles przed pelnym sezonem, zalatwil strzal w pierwszej polowie dla Davida Martineza, po czym Denis Bouanga i Nathan Ordaz przypieczetowali sukces.
Prowadzac dynamiczny atak Black-and-Gold, Son smigal sie przez srodek obrony Miami caly wieczor, owacyjnie dopingowany przez prawie 76 tysiecy widzow, co stanowilo drugi najwyzszy frekwencje w historii MLS.
Sobotni mecz przeniesiono do ogromnego Memorial Coliseum, by zaspokoic zapotrzebowanie na dwoch najslynniejszych graczy ligi, a komisarza Dona Garbera chwali sie, ze mogliby wypelnic stadiony LAFC piec razy.
Tymczasem kibice, ktorzy naplyneli ogladac osmiokrotnego laureata Ballon dOr Messiego, mieli malo frajdy, bo Miami nie zagrozilo powaznie bramce LAFC mimo przewagi w posiadaniu pilki.
LAFC zaczelo z zyskiem, dajac Miami mnostwo pilki, ale kontrujac szybko.
Gabonski gwiazdor Bouanga wydal sie grozny od startu, podajac do Sona na pozarcie. Lecz Koreaiec nie trafil, wybiegajac na prawa strone bramkarza.
Po drugiej stronie Messi, z limited treningiem po nacagnieciu miesnia dwuglowego dwa tygodnie temu w sparingu, wydal sie ospaly.
Argentynski geniusz czesto tracil pilke i gdy frustracja narastala, LAFC zaatakowalo.
Kiedy Rodrigo De Paul stracil pilke na srodku boiska, trafila do Sona, ktoremu cofajacy sie obrokncy Miami dali za duzo miejsca.
Przesunal ja prawym skrzydlem do Martineza. Mlody Wenezuelczyk zakrzywil strzal z pierwszej pilki do siatki, przy lewym slupku.
Martinez byl bliski identycznego gola w doliczonym czasie polowy, ale tym razem poslal ja minimalnie obok. Chwile pozniej pierwsza powazna szansa Messiego z krawedzi pola minela o centymetry.
Miami wyszlo po przerwie z wieksza werwa, z Messim dyrygujacym i strzelajacym nad poprzeczke.
Kwadrans przed koncem, swiatek mistrzostw swiata zderzyl sie glowa z plecami Ryana Porteousa i lezal minute, lecz wstajac ulzil druzynie i krajowi.
LAFC chetnie bronilo sie przed naciskiem. I ich cierpliwosc szybko sie oplacila.
Timothy Tillman poslial dluga lukowana proznia z glebokiego pola do Bouangi, ktory glowa przelobowal wybiegajacego bramkarza, omnal go i wpakowal do siatki.
Son mogl miec kolejna asyste, cofajac z bocznej linii do Bouangi, lecz ten raz nie dogonil podania.
Koreaiec zszedl z boiska krotko pozniej, z frustracja na twarzy mimo owacji, choc pozostalo ledwie pare minut.
Jego nastepca Ordaz zamknal mecz, wbijajac gola po serpentinowym dryblingu Bouangi lewa strona.