Kramarić utrzymuje Hoffenheim w formie w Bundeslidze

Kramarić utrzymuje Hoffenheim w formie w Bundeslidze

Andrej Kramarić strzelił dwa gole, dzięki czemu Hoffenheim przedłużyło swoją passę zwycięstw w Bundeslidze, wygrywając u siebie 3-1 z Unionem Berlin w sobotę.

Hoffenheim cudem uniknęło spadku w poprzednim sezonie, ale w ostatnich siedmiu spotkaniach zdobyło 19 z 21 możliwych punktów i wyrównało dorobek drugich w tabeli Borussii Dortmund.

Dortmund zmierzy się w niedzielę u siebie z ostatnią w stawce Heidenheim. Hoffenheim traci osiem punktów do liderów Bayernu Monachium, którzy zagrają później w sobotę z Hamburgiem.

Bayern podejmie Hoffenheim w przyszłą niedzielę, a Kramarić powiedział dla Sky Germany: "Jesteśmy gotowi, to będzie świetny sprawdzian. Jeśli utrzymamy poziom z ostatnich tygodni, nie wrócimy z pustymi rękami".

Wzrost Unionu do środka tabeli w tym sezonie opierał się na solidnej obronie, ale opór berlińskiego zespołu został złamany, gdy obrońca Leopold Querfeld sfaulował w polu karnym Fisnika Asllaniego z Hoffenheim.

Kramarić pewnie wykorzystał rzut karny, podcinając piłkę. Chorwacki napastnik dołożył drugiego gola głową po dośrodkowaniu Bazoumany Toure tuż przed przerwą.

Kolejne dośrodkowanie Toure pozwoliło gospodarzom przypieczętować zwycięstwo wkrótce po przerwie, gdy Diogo Leite z Unionu niefortunnie skierował piłkę do własnej siatki przy obecności Kramaricia.

Bayer Leverkusen zbliżył się na jeden punkt do czwartego w tabeli Lipska, pokonując 3-1 pogrążony w kryzysie Eintracht Frankfurt, który nie ma jeszcze trenera do czasu objęcia stanowiska przez Alberta Rierę w przyszłym tygodniu. Gospodarze kończyli mecz w dziesiątkę.

Arthur dał Leverkusenowi prowadzenie, strzelając pierwszego gola w Bundeslidze po sprytnym podaniu piętą od Alejandro Grimalda.

Malik Tillman wykorzystał złe ustawienie bramkarza Frankfurtu Kauy Santosa, by szybko podwyższyć wynik.

Gol Robina Kocha tuż po przerwie dał Frankfurtowi nadzieję, ale Ellyes Skhiri zobaczył dwie żółte kartki w trzy minuty drugiej połowy.

Frankfurt wygrał tylko jedno z ostatnich trzynastu spotkań we wszystkich rozgrywkach. W piątek ogłoszono zaskakujące powołanie Rierę na trenera, ale były reprezentant Hiszpanii, obecnie w słoweńskim Celje, przybędzie dopiero w poniedziałek.

"Zaczniemy od zera", powiedział Mario Goetze z Frankfurtu, "krok po kroku".

W innym meczu RB Lipsk stał się kolejną ofiarą odradzającego się Moguncji, przegrywając 2-1 u siebie po objęciu prowadzenia.

Konrad Harder dał gospodarzom przewagę, ale kapitan Lipska David Raum sprokurował rzut karny po raz drugi z rzędu, co pozwoliło niemieckiemu pomocnikowi Nadiemowi Amiriemu wyrównać.

Silas dał Moguncji prowadzenie na początku drugiej połowy. Moguncja przegrała tylko raz w dziewięciu meczach od objęcia stanowiska trenera przez Ursa Fischera w grudniu.

W pozostałych spotkaniach Augsburg pokonał St Pauli 2-1, a Keke Topp z Werderu Brema uratował punkt pięknym golem w doliczonym czasie przy remisie 1-1 z Borussią Moenchengladbach.