Koreański obrońca zapewnia FC Midtjylland zwycięstwo w doliczonym czasie w pełnym emocji finale Pucharu Danii
W meczu finałowym pucharu, który nie osiągnął najwyższego poziomu, można było spodziewać się mniej po obu drużynach, jednak FC Midtjylland uratowało sezon trofeum, podczas gdy FC Kopenhaga musi wspominać jeden z najgorszych okresów w dziejach klubu.
Obrońca Midtjylland Han Beom Lee stał się bohaterem finału, gdy головой skierował zwycięską piłkę poza zasięg bramkarza FC Kopenhagi Dominika Kotarskiego dziesięć minut przed końcem, zapewniając FC Midtjylland pierwszy triumf w Pucharze Danii od 2021 roku.
Jako zwycięzcy pucharu FCM uzyska szansę gry w przyszłosezonowej Lidze Europy. Jako triumfatorzy baraży o utrzymanie zespół Bo Svenssona może co najwyżej zagwarantować sobie udział w Lidze Konferencji, jeśli wygra europejski baraż Superligi duńskiej.
Wypełniony po brzegi stadion Parken z 35485 widzami podzielonymi mniej więcej po równo między oba kluby stworzył doskonałą atmosferę dla finału, lecz sama gra nie dorównała otoczeniu.
FC Kopenhaga w pierwszej połowie godziny ledwie łączyła dwa podania, ale była solidna w obronie, podczas gdy FC Midtjylland dominowało posiadanie piłki, lecz bez tworzenia wyraźnych okazji.
Nieliczne momenty z klasą w grze pochodziły od technicznie utalentowanego Arala Simsira z FC Midtjylland, który właśnie został wybrany profilem roku przez kolegów z Związku Zawodników. Nie przełożyło się to jednak na szanse.
Mohamed Elyounoussi miał najlepszą okazję w tej połowie po pół godzinie gry, ale Elias Olafsson odbił jego strzał na bezpieczną odległość.
FC Kopenhaga poprawiła się w ostatnich piętnastu minutach przed przerwą, ale nadal wyróżniała się głównie statystykami rzutów wolnych.
W drugiej połowie FC Midtjylland nadal kontrolowało piłkę przez większość czasu, ale wydawało się, że mecz zmierza ku dogrywce, z obiema ekipami mającymi problemy z kreowaniem sytuacji bramkowych.
Dziesięć minut przed końcem FC Midtjylland wykorzystało jedną ze swoich wielu wolnych, gdy Han Beom Lee wyskoczył wysoko i głową wpakował idealne dośrodkowanie Arala Simsira do siatki.
Co doskonale oddaje sezon FC Kopenhagi, drużyna nawet w ostatnich minutach nie zbliżyła się do wyrównania.