Klasa Yamala zapewnia Barcelonie skromne zwycięstwo nad Athletic Bilbao
Młoda gwiazda Lamine Yamal strzelił pięknego gola, który dał Barcelonie wygraną 1-0 z Athletic Bilbao w sobotnim meczu La Liga.
Mistrzowie powiększyli przewagę nad drugą w tabeli Realem Madryt do czterech punktów, po tym jak ten zespół wcześniej zmniejszył różnicę pokonując Celta Vigo.
Yamal posłał piłkę w samo okienko po 68 minutach, co rozstrzygnęło zacięty pojedynek na stadionie San Mames.
Trener Barcy Hansi Flick dokonał rotacji w składzie, biorąc pod uwagę zbliżający się wtorkowy mecz z Newcastle w 1/8 finału Ligi Mistrzów.
W efekcie jego drużyna w pierwszej połowie grała chaotycznie, tworząc niewiele okazji i daleko jej było do płynnego stylu.
"Już teraz widzimy, na co stać Laminego, trafił prosto w okienko i bramkarz nie miał szans," powiedział pomocnik Barcy Pedri w rozmowie z Movistar.
"Jest bardzo młody i jeszcze się rozwinie.
"Powinien nie spoczywać na laurach, kontynuować w tym stylu, pracować i cieszyć się grą, bo wnosi do zespołu wiele."
Napastnik Barcy Ferran Torres nie radził sobie w tym roku, brakowało mu formy, a Athletic miało nieco lepsze szanse w nudnej pierwszej połowie.
Wczesne uderzenie Joao Cancelo trafiło w słupek własnej bramki, a Selton Sanchez popędził na gola, lecz bramkarz Barcy Joan Garcia zdołał go zatrzymać.
Zespół Ernesto Valverde umieścił piłkę w siatce przed przerwą, ale Inaki Williams był na spalonym i gol nie został uznany.
W drugiej połowie Barca domagała się czerwonej kartki dla Alejandro Rego za faul na Dani Olmo, z kolei gracze Athletic chcieli usunięcia Pau Cubarsiego za powstrzymanie Williamsa, jednak sędzia w obu przypadkach pokazał tylko żółty.
Garcia obronił groźny strzał Oihana Sanceta na początku drugiej odsłony, w rzadkiej klarownej sytuacji, gdy obie drużyny przegrane w półfinałach Pucharu Króla dalej walczyły bez efektu.
Nastoletni Yamal miał w pierwszym kwadransie godzinę dość spokojny jak na siebie, ale w końcu uwolnił się od ataków obrońcy Athletic Adama Boiro i przełamał impas.
Wchodzący z ławki Pedri podał do Yamala na wolne miejsce, a gdy Boiro się poślizgnął, osiemnastolatek huknął w słupek i do siatki, zdobywając 19 gola w sezonie we wszystkich rozgrywkach.
To był jedyny moment klasy w tym spotkaniu i wystarczył do rozstrzygnięcia.
"To bardzo przykre uczucie, uważam że byliśmy lepsi i nie zasłużyliśmy na porażkę," stwierdził obrońca Athletic Dani Vivian.
"Dziś to był ciężki dzień przeciwko najtrudniejszemu rywalowi w lidze, widzieliśmy jak zespół sobie poradził, szkoda że nie wygraliśmy."