Kibic Evertonu zatrzymany po rasistowskim ataku na Semenyo w meczu remisowym z Manchesterem City

Kibic Evertonu zatrzymany po rasistowskim ataku na Semenyo w meczu remisowym z Manchesterem City

Everton potwierdził, że kibic został aresztowany podczas poniedziałkowego wieczornego remisu 3-3 w Premier League z Manchesterem City na stadionie Goodison Park po doniesieniach o rasistowskim znieważeniu skierowanym wobec Antoine'a Semenyo.

Ghański międzynarodowiec, który od stycznia tego sezonu jest w znakomitej formie po przejściu do City z Bournemouth, padł ofiarą tego ataku podczas pasjonującego spotkania obu drużyn.

Policja z Merseyside zareagowała błyskawicznie po zgłoszeniu incydentu przez stewardów i innych kibiców, dokonując aresztowania jeszcze przed ostatnim gwizdkiem.

W oświadczeniu wydanym przez Everton klub z Merseyside podał pełne szczegóły zdarzenia oraz podjęte kroki.

"Policja z Merseyside aresztowała 71-letniego mężczyznę pod zarzutem rasistowsko motywowanego przestępstwa przeciwko porządkowi publicznemu po zgłoszeniu incydentu przez kibiców i stewardów. Został zwolniony za kaucją z warunkami, w tym zakazem zbliżania się na odległość mniejszą niż jedna mila do jakiegokolwiek wyznaczonego stadionu sportowego na cztery godziny przed rozpoczęciem meczu, podczas spotkania i do czterech godzin po końcowym gwizdku."

Everton jednoznacznie potępił to zachowanie, w swoim oświadczeniu podkreślając politykę zerowej tolerancji dla takich incydentów.

"Rasizm i dyskryminacja we wszystkich formach są całkowicie niedopuszczalne. Nie mają miejsca w naszych stadionach, naszym sporcie ani w społeczeństwie, a takie zachowania nie będą tolerowane.

"Szybka reakcja ze strony innych kibiców, stewardów i policji z Merseyside doprowadziła do identyfikacji osoby oraz podjęcia odpowiednich działań. Klub będzie kontynuował bliską współpracę z władzami w celu wsparcia śledztwa i podejmie najsurowsze możliwe kroki zgodnie ze swoją polityką zerowej tolerancji."

City potępia atak i wyraża zaniepokojenie sytuacją Guehiego

Manchester City również zareagował stanowczym oświadczeniem, potępiając rasistowski atak na Semenyo i podnosząc kolejną sprawę dotyczącą Marca Guehiego, który stał się celem serii rasistowskich postów w mediach społecznościowych w godzinach po meczu.

"Manchester City stanowczo potępia rasistowski atak skierowany wobec Antoine'a Semenyo podczas wczorajszego meczu," stwierdził klub.

"Powitamy szybką reakcję Evertonu i policji w celu identyfikacji sprawcy. Jesteśmy również głęboko rozczarowani słyszeniem, że Marc Guehi stał się celem serii ohydnych, rasistowskich postów w mediach społecznościowych昨晚. Będziemy kontynuować pełne wsparcie dla Antoine'a i Marca i nigdy nie będziemy akceptować jakiejkolwiek dyskryminacji w naszej grze."

Podwójne incydenty, jeden na stadionie i drugi w anonimowej przestrzeni mediów społecznościowych, rysują ponury obraz uporczywego rasizmu, który nadal dręczy angielską piłkę nożną pomimo lat kampanii, ustawodawstwa i publicznych deklaracji zaangażowania w zmiany.

Drugi incydent z udziałem Semenyo w tym sezonie

To, co czyni wydarzenia z poniedziałku jeszcze bardziej niepokojącymi, to fakt, że nie jest to pierwszy raz w tym sezonie, gdy Semenyo stał się ofiarą rasistowskiego ataku na tyle poważnego, by doprowadzić do aresztowania.

Ghański skrzydłowy przeszedł podobną traumę wcześniej w rozgrywkach, gdy kibic został aresztowany po rasistowskim znieważeniu go na Anfield podczas otwarcia sezonu Bournemouth z Liverpoolem.

Semenyo we wszystkich tych sytuacjach zachował godność. Jego gra na boisku mówi sama za siebie i będzie kontynuować to robienie.

Lecz odpowiedzialność za wyeliminowanie takiego zachowania z gry spoczywa na klubach, władzach, platformach i szerszej społeczności piłkarskiej.

Dwa aresztowania. Dwa incydenty. Jeden zawodnik, zaatakowany dwukrotnie. To nie może być normą.