Kees Smit po raz pierwszy w podstawowym składzie gdy Holandia wygrywa z Norwegią w meczu przed MŚ
Trener reprezentacji Holandii Ronald Koeman zaskoczył wszystkich wystawiając w pierwszym składzie dwudziestoletniego utalentowanego gracza AZ Keesa Smita zaledwie kilka dni po jego pierwszym powołaniu do Oranje. Teun Koopmeiners z Juventusu nominalnie grał na prawym skrzydle podczas gdy skuteczny napastnik Romy Donyell Malen wystąpił w duecie z Cody Gakpo.
Norwegowie tymczasem musieli sobie radzić bez Erlinga Haalanda który otrzymał tydzień odpoczynku od trenera Ståle Solbakkena po intensywnym okresie meczów. Jørgen Strand Larsen i Alexander Sørloth prowadzili atak wspomagani na skrzydłach przez Andreasa Schjelderupa i Oscara Bobba.
Gospodarze od początku nacierali na Norwegów i po dziesięciu minutach gry Cody Gakpo dwukrotnie próbował strzału ale oba zostały zablokowane.
Andreas Schjelderup otrzymał mnóstwo miejsca po minięciu Denzela Dumfriesa kozłując i wirując co pozwoliło skrzydłowemu Benfiki posłać piłkę w dalszy róg bramki Barta Verbruggena dając Norwegom niespodziewane prowadzenie po 24 minutach.
Zespół Koemana zwiększył tempo tuż po straconej bramce i w Johan Cruyff ArenA szybko generował okazje jedna po drugiej. Cody Gakpo i Donyell Malen o mały włos nie trafili a ich strzały wybronił Ørjan Nyland zanim Denzel Dumfries spróbował sprawdzić bramkarza Sevilli lecz wjechał w obrońcę Wolverhampton Davida Møllera Wolfe zamiast tego.
Kapitan Holandii Virgil van Dijk przejął inicjatywę i doprowadził Oranje do remisu potężnym strzałem głową w 35 minucie.
Holendrzy po przerwie ruszyli do ataku a Donyell Malen już po trzech minutach ostrzelał bramkę Nylanda ale piłka otarła się o słupek.
Gakpo zablokował Tijjaniego Reijndersa przed strzałem Malena ale gwiazdor Manchesteru City nie dał się zatrzymać powtórnie gdy Denzel Dumfries podał do całkowicie wolnego Reijndersa w polu karnym a numer czternaście huknął obok Nylanda zapewniając szybką zmianę wyniku po przerwie.
Kiedy zbliżała się sześćdziesiąta minuta dziwne pięć minut przyniosło Norwegom posiadanie piłki bez straty podczas gdy Holendrzy byli zmuszeni do gry w kółko. Zakończyło się to bez gola ani nawet celnego strzału dla Norwegów którzy wykorzystali pięć z ośmiu dostępnych zmian.
Brian Brobbey prawie wykorzystał swój powrót po rocznej przerwie gdy zetknął się z dośrodkowaniem Cody Gakpo ale minimalnie chybił obok bramki Nylanda gdy Holandia i Norwegia zbliżały się do ostatnich piętnastu minut towarzyskiego spotkania w Amsterdamie.
Strand Larsen zanotował pierwszy strzał Norwegów po prawie czterdziestu minutach przebiegłym uderzeniem ale to wszystko co mieli do zaoferowania w drugiej połowie gdy Holendrzy otworzyli swój marcowy dwumecz wygraną 2 do 1.
Następnym rywalem podopiecznych Ronalda Koemana będzie towarzyski mecz z Ekwadorem w Eindhoven we wtorek 31 marca.