'Każdy punkt się liczy': Walka o utrzymanie w La Lidze nabiera intensywności z dwunastoma drużynami zagrożonymi spadkiem

'Każdy punkt się liczy': Walka o utrzymanie w La Lidze nabiera intensywności z dwunastoma drużynami zagrożonymi spadkiem

Chociaż ostatni w tabeli Real Oviedo jest praktycznie już stracony, Levante na 19. pozycji i Osasuna zajmująca 10. miejsce dzielą się zaledwie sześcioma punktami przed serią kluczowych spotkań w środku tygodnia.

Historycznie granica utrzymania w La Lidze oscyluje wokół wysokich trzydziestu punktów, a czterdzieści zazwyczaj wystarcza do pozostania w lidze.

Z trzema kolejkami do końca sezonu jednak czterdzieści punktów może nie wystarczyć w tej najbardziej zaciętej walce o utrzymanie wśród czołowych europejskich lig.

"Musimy pokazać, że jesteśmy gotowi walczyć w błocie to właśnie o to chodzi w walce o utrzymanie teraz, a przetrwają tylko te drużyny, które to zaakceptują," powiedział menedżer Elche Eder Sarabia o cechach potrzebnych do uniknięcia spadku.

Sytuacja jest skomplikowana. Z dwoma tygodniami sezonu przed nami niektóre zespoły znajdują się w dziwnej pozycji, walcząc o kwalifikację do Europy, ale wciąż niepewnie co do utrzymania.

Trzy zwycięstwa w ostatnich pięciu meczach dały Levante 36 punktów, podczas gdy Alaves tuż poniżej linii spadkowej na 18. miejscu ma 37.

Girona, która we wtorek zmierzy się z finalistami Ligi Konferencji Rayo Vallecano, ma 38 punktów, podobnie jak Elche, Real Mallorca i Espanyol z 39. Sevilla, siedmiokrotny zwycięzca Ligi Europy, która ledwo uniknęła spadku w poprzednim sezonie, zgromadziła 40 punktów.

Valencia na 12. miejscu z 42 punktami, na równi z Rayo Vallecano i Osasuną ta trójka jest tylko trzy punkty za siódmym miejscem dającym awans do Ligi Konferencji.

Sevilla złapała formę w ostatniej chwili dzięki dwóm domowym zwycięstwom nad Realem Sociedad i Espanyolem, co podniosło ich do 40 punktów i oddaliło od dolnej trójki.

Ale z wyjazdem do trzeciego w tabeli pretendenta do Ligi Mistrzów Villarreal w środę Sevilla wciąż nerwowo spogląda za siebie.

"Z czterdziestoma punktami nie jesteśmy bezpieczni, musimy dalej walczyć i zacząć myśleć o Villarealu," powiedział trener Luis Garcia Plaza po sobotnim 2 do 1 zwycięstwie nad Espanyolem dzięki dwóm późnym golom.

Sprawy mogą się nieco wyjaśnić w tym tygodniu, ale walka o utrzymanie zapowiada się na zaciętą do samego końca, z kilkoma klasycznymi meczami o sześć punktów na horyzoncie.

Mallorca zmieniła się nie do poznania odkąd w lutym Martin Demichelis zastąpił Jagobę Arrasate na stanowisku menedżera i przegrała tylko dwa z ostatnich dziewięciu spotkań ligowych, ale nie może jeszcze odetchnąć.

Po wyjeździe do Getafe w środę czeka ich kluczowe starcie z w formie Levante.

"Każdy punkt się liczy," powiedział kosowski napastnik Mallorci Vedat Muriqi, którego gol zapewnił punkt w niedzielę u siebie z Villarealem. "Ten punkt może być wart o wiele więcej, jeśli coś ugrają w środowym meczu.

"To dwa kluczowe wyjazdowe spotkania. Wszystko rozstrzygnie się tam i mam nadzieję, że zgarniemy wszystkie sześć punktów i będziemy mogli cieszyć się ostatnim domowym meczem sezonu."