Kapitan Szkocji Andy Robertson zagra na mundialu dla byłego kolegi z drużyny Diogo Joty
Po tym jak Szkocja zapewniła sobie awans na mundial w listopadzie, Robertson przyznał, że jego myśli od razu pobiegły w stronę Joty, który zginął w wieku 28 lat w wypadku samochodowym w lipcu ubiegłego roku.
W poniedziałek Robertson podzielił się listem od Rute Cardoso w ramach akcji FIFA „Listy, które łączą”.
„Diogo często o tobie mówił, o przyjaźni, którą zbudowaliście, o bitwach, które stoczyliście razem, o wyzwaniach, śmiechu, rozmowach o piłce nożnej i marzeniach” – brzmiał list.
„Mundial był jednym z tych marzeń, marzeniem, które pielęgnowaliście ramię w ramię z tą samą pasją, z jaką wychodziliście na boisko.
„Kiedy usłyszałam twoje słowa i dowiedziałam się, co czułeś tego dnia, gdy Szkocja zakwalifikowała się na mundial po tylu latach oczekiwania, zrozumiałam, że Diogo nigdy tak naprawdę nie opuścił boiska.
„Osiągając ten moment i zapewniając sobie miejsce na mundialu, nie idziesz sam; zabierasz ze sobą także jego marzenie”.
Po przeczytaniu listu Robertson powiedział, że Jota będzie na pierwszym planie jego myśli, gdy poprowadzi Szkocję na ich pierwszym mundialu od 28 lat.
„Gram nie tylko dla siebie, gram za nas obu” – dodał.