Kapitan Bośnii Edin Dżeko sądzi że Włochy odczuwają napięcie przed finałowym meczem barażowym
Włochy pokonały Irlandię Północną w półfinale w czwartek a kilku zawodników w tym były kolega Dżeko z Interu Mediolan Federico Dimarco oglądało na włoskiej telewizji zwycięstwo Bośnii w rzutach karnych.
Włosi wyglądali na uszczęśliwionych po sukcesie Bośnii a kibice z Bośnii zareagowali złością gdy nagranie trafiło do mediów społecznościowych twierdząc że to brak szacunku wobec ich drużyny.
To co się stało jest całkowicie normalne bo każdy ma swoje preferencje moje może nie było grać z Włochami powiedział Dżeko dziennikarzom w poniedziałek przed wtorkowym spotkaniem w Zenicy.
Ale dziś trzeba być ostrożnym bo media społecznościowe wyolbrzymiają wszystko. Dimarco napisał do mnie że nie chciał nikogo urazić. Odpowiedziałem mu że o czym w ogóle mówimy absolutnie nie ma problemu.
Włochy ryzykują ominięcie kwalifikacji do Mistrzostw Świata po raz trzeci z rzędu.
Włochy nie chciały grać w Walii nie wiem dlaczego bo my pojechaliśmy tam bez strachu i wygraliśmy stwierdził Dżeko.
Nie rozumiem dlaczego Włochy miałyby się bać Walii lub Bośnii. Włochy to niesamowita reprezentacja która zdobyła cztery Puchary Świata.
Jeśli boją się gry w Walii to znaczy że coś nie działa i może powinniśmy na to spojrzeć w ten sposób oni mogą naprawdę ucierpieć w tym meczu bo walczą o wiele po dwóch straconych Mundialach. To sugeruje że się boją.
Problemy Włoch nie ograniczają się do kadry narodowej. Żaden włoski klub nie dotarł do ćwierćfinału Ligi Mistrzów w tym sezonie a Dżeko który grał w Interze AS Roma i Fiorentinie dobrze zna trudności włoskiej piłki.
Bośnia z kolei dąży do powrotu na Mundial po raz pierwszy od 2014 roku co było ich jedynym występem do tej pory.
Ich media ciągle narzekają że włoska piłka brakuje intensywności dlatego kluby z Italii nie osiągają dobrych rezultatów w Europie ostatnio powiedział Dżeko.
Oczekuję bardzo taktycznego starcia biorąc pod uwagę stawkę dla obu ekip i wierzę że obie drużyny będą bardzo ostrożne od początku.
Wciąż strzela po tylu latach
Dżeko strzelił wyrównującą bramkę przeciwko Walii utrzymując serię goli w każdym roku od debiutu w reprezentacji Bośnii w 2007. Czterdziestolatek najlepszy strzelec i najbardziej utytułowany gracz w historii kraju nie zamierza jeszcze kończyć.
Nie zdawałem sobie sprawy że strzelałem gole przez 20 lat z rzędu to znak że kariera piłkarza mija w mgnieniu oka powiedział Dżeko który obecnie gra w niemieckim drugoligowym Schalke 04.
Dopóki czuję się dobrze i mogę pomagać będę tu obecny.
Może w przeszłości mogłem pójść gdzieś indziej i zarobić więcej pieniędzy ale chciałem grać w Europie jak najdłużej. Mam 40 lat wciąż tu jestem i cieszę się że mogę to kontynuować.