Kane trafia gdy Bayern odrabia straty i gromi Lipsk
Harry Kane strzelił swojego 21 gola w tym sezonie Bundesligi gdy Bayern Monachium odrobił straty i wygrał 5 do 1 z RB Lipsk w sobotę.
To zwycięstwo przywraca Bayernowi 11 punktową przewagę na szczycie tabeli nad drugim Borussią Dortmund jednocześnie kontynuując ich rekordową kampanię.
Niepobity Bayern stracił tylko cztery punkty w drodze do wyrównania rekordu z 50 punktami po 18 meczach. Łączna liczba 71 goli strzelonych przez Bayern to także rekord na tym etapie sezonu niemieckiej ligi.
Lipsk objął prowadzenie w pierwszej połowie dzięki Romulo ale Bayern przyspieszył po przerwie a Serge Gnabry Kane Jonathan Tah Aleksandar Pavlovic i Michael Olise wszyscy trafili do siatki.
Trener Bayernu Vincent Kompany powiedział że Lipsk był "dwa razy lepszy od nas" w pierwszej połowie dodając "ale w drugiej połowie ach mój boże chłopcy dostarczyli".
"Nie baliśmy się i naprawdę poszliśmy na całość."
Strzelec gola dla Lipska Romulo powiedział "graliśmy naprawdę dominująco przez 75 minut potem nie wiem co się stało wyłączyliśmy głowy. Musimy coś z tego wyciągnąć."
Lipsk był silny na początku i przełamał obronę po 20 minutach gdy Romulo minął Taha z Bayernu i wpakował podanie od Antonio Nusy z bliska.
Gospodarze zostali pokonani w najprostszy sposób tuż po przerwie. Dayot Upamecano odebrał piłkę Christophowi Baumgartnerowi i podał do Gnabry'ego który skierował piłkę w dolny róg.
Bayern objął prowadzenie po 67 minutach ponownie dzięki błędowi Lipska.
Wysokie podanie Olise'a wydawało się nieszkodliwe aż do momentu gdy Ridle Baku stracił równowagę pozwalając niepilnowanemu Kane'owi czas i przestrzeń na mocny strzał.
Z Lamianym oporem Lipska Tah Pavlovic i Olise wszyscy strzelili w ostatnich 10 minutach podczas gdy Jamal Musiala wrócił późno z ławki po sześciu miesiącach przerwy na uraz.
Can ratuje Dortmund
Wcześniej rzut karny Emre Cana w piątej minucie doliczonego czasu uratował Borussię Dortmund przed porażką w wygranym 3 do 2 meczu u siebie z słabym St Pauli.
W końcowych momentach VAR wykrył faul na niemieckim napastniku Maximilianie Beierze co postawiło kapitana Dortmundu Cana przy jedenastce.
"Jaka to była kolejka gór i dolin" powiedział Can dla Sky Germany.
"Musimy dużo lepiej radzić sobie z uspokajaniem gry i wykorzystywaniem okazji" dodał.
Gospodarze pokonali słabą pierwszą połowę gdy Julian Brandt wpakował piłkę z bliska tuż przed przerwą. Stworzywszy pierwszą bramkę Karim Adeyemi dał Dortmundowi dwubramkową przewagę w 54 minucie zamieniając asystę Fabio Silvy na gola.
Zajmujący ostatnie miejsce St Pauli wygrał tylko raz od września ale wrócił do gry gdy James Sands i Ricky Jade Jones strzelili w ciągu 10 minut w środku drugiej połowy zaskakując gospodarzy.
Głęboko w doliczonym czasie Jones sfaulował Beiera na skraju pola karnego pozwalając Canowi na spokojne wykonanie karnego.
W innym meczu Hoffenheim Wouter Burger strzelił jedynego gola w wygranym 1 do 0 u siebie z słabym Bayerem Leverkusen awansując ponad Lipsk na trzecie miejsce w tabeli.
Burger idealnie zacentrował z rzutu wolnego po dziewięciu minutach dając gospodarzom trzy punkty.
"To był ważny gol" powiedział Burger o swoim rzucie wolnym. "Ćwiczyłem je trochę tego ranka."
Kandydat do spadku w zeszłym sezonie Hoffenheim jest na dobrej drodze by zakwalifikować się do najlepszej europejskiej rywalizacji po raz drugi w historii ostatni raz pod wodzą obecnego trenera Niemiec Juliana Nagelsmanna w sezonie 2017/18.
Leverkusen przegrał teraz cztery z ostatnich sześciu meczów spadając trzy punkty za miejsca dające Ligę Mistrzów.
Kolonia pokonała u siebie Moguncję 2 do 1 VfL Wolfsburg zremisował u siebie 1 do 1 z Heidenheim a gospodarze Hamburg bezbramkowo zremisowali z Borussią Moenchengladbach.