Kamerun eliminuje RPA z walki o ćwierćfinał Pucharu Narodów Afryki

Kamerun eliminuje RPA z walki o ćwierćfinał Pucharu Narodów Afryki

Bramki strzelone po obu stronach przerwy przez Juniora Tchamadeu i Christiana Kofane zapewniły Kamerunowi awans do ćwierćfinałów Pucharu Narodów Afryki kosztem RPA w niedzielę, ponieważ Nieposkromione Lwy wygrały swój mecz 1/8 finału 2 do 1.

Tchamadeu otworzył wynik w 34 minucie na stadionie Al Medina w Rabacie, a nastoletni napastnik Bayeru Leverkusen Kofane strzelił kluczową drugą bramkę głową dwie minuty po przerwie.

Późny zryw RPA przyniósł honorową bramkę Evidence Makgopy, ale to Kamerun przechodzi dalej, a pięciokrotni mistrzowie teraz zmierzą się z gospodarzami Marokiem w prestiżowym ćwierćfinale w piątek.

Mogą podejść do tego spotkania zrelaksowani, wiedząc, że cała presja spoczywa na Maroku, który stara się o pierwszy tytuł PNA od 50 lat przed własną publicznością.

"Najpierw chcę nacieszyć się tym zwycięstwem. Mecz z Marokiem to jeszcze daleka przyszłość", powiedział trener Kamerunu David Pagou.

"Chłopcy teraz świętują. Cierpieliśmy dzisiaj, mimo wygranej, i myślę, że wszyscy potrzebujemy odpoczynku."

Dla Kamerunu dotarcie do ósemki oznacza, że ich PNA jest już sukcesem po chaotycznym przygotowaniach, w których prezes federacji piłkarskiej i legenda Nieposkromionych Lwów Samuel Eto'o zwolnił trenera Marca Brysa, zastępując go Pagou.

Nowy szkoleniowiec pokonał Hugo Broosa z RPA, który obiecał nie okazywać litości Kamerunowi dziewięć lat po poprowadzeniu ich do ostatniego kontynentalnego triumfu na Pucharze Narodów w Gabonie.

Będzie duże rozczarowanie dla Bafana Bafana, którzy zajęli trzecie miejsce na ostatnim PNA dwa lata temu, ale mogą pocieszyć się skupieniem na nadchodzącym Mundialu.

"Wszyscy są bardzo rozczarowani i smutni z powodu dzisiejszej eliminacji", powiedział Broos.

"Mieliśmy trzy otwarte okazje w pierwszej połowie godziny i normalnie wtedy powinno być po meczu, ale zapłaciliśmy za to szczęśliwą bramką (dla Kamerunu)", dodał.

"Potem niestety bardzo wcześnie w drugiej połowie strzelili drugą i wtedy wiadomo, że będzie bardzo trudno."

Eto'o na trybunach

Relebohile Mofokeng zmarnował złotą okazję dla RPA w siódmej minucie, posyłając piłkę nad bramką po tym, jak znalazł się sam na sam, gdy obrońca Kamerunu Che Malone nie poradził sobie z prostym podaniem w przód.

Lyle Foster potem trafił do siatki, ale sędzia odwołał gola za spalonego, a zamiast tego Kamerun objął prowadzenie tuż po pół godzinie gry.

Gdy obrona RPA tylko częściowo wybiła rzut rożny, piłka spadła do Carlosa Baleby na skraju pola karnego.

Podbiegł z piłką i strzelił, ale piłka odbiła się i trafiła pod nogi Tchamadeu, a urodzony w Londynie obrońca ze Stoke City wklepał ją z bliska.

To trafienie, potwierdzone po długim sprawdzeniu VAR, ucieszyło fanów Kamerunu, którzy stanowili większość z 14 127 kibiców, a wśród obecnych był dwukrotny zwycięzca PNA jako zawodnik Eto'o.

RPA liczyła na mocny początek drugiej połowy, ale zamiast tego Kamerun strzelił ponownie w ciągu dwóch minut od wznowienia.

Zastępca Mahamadou Nagida dośrodkował z lewej strony, a Kofane głową wpisał się na listę strzelców po raz drugi w tym turnieju.

Bramkarz Kamerunu Devis Epassy potem obronił strzały Samukele Kabini i rzut wolny Teboho Mokoeny, zanim Makgopa w 88 minucie skierował do siatki niskie dośrodkowanie od kolegi z ławki Aubrey Modiby.

To wywołało dramatyczny finisz, ale Kamerun nerwowo dotrwał do końca.